Rośliny psiankowate, czyli dlaczego pomidor, papryka czy ziemniaki mogą nam zaszkodzić?

Okazuje się, że warzywa i owoce powszechnie uważane za zdrowe, mogą nam przynieść więcej szkody niż pożytku. Rośliny psiankowate, o których mowa w dzisiejszym artykule, mają szereg cennych wartości odżywczych (np. likopen w pomidorach czy beta-karoten w papryce), ale zawierają również wiele substancji antyodżywczych, które mogą niekorzystnie działać na nasz organizm.

Rośliny psiankowate czyli jakie?

Istnieje ponad 250 gatunków roślin psiankowatych. Wśród nich znajdziemy zarówno warzywa jak i owoce. Najpopularniejsze z nich to:

  • pomidory
  • ziemniaki (ale słodkie ziemniaki już nie)
  • papryka (wszystkie rodzaje, w tym chilli i jej odmiany)
  • pieprz Cayenne (ale czarny pieprz już nie)
  • bakłażan
  • jagody goji
  • ziele angielskie
  • miechunka
  • tytoń

Rośliny te cechują się tym, że wytwarzają naturalne substancje odstraszające i chroniące je przez zjedzeniem przez zwierzęta. Te substancje to alkaloidy, które wykazują silne (nieraz trujące) działanie fizjologiczne na organizm człowieka. Spożycie takich „naturalnych pestycydów” może przynieść człowiekowi wiele szkody. Problematyczna jest m.in.:

Solanina

Występuje głownie w kiełkujących, jeszcze zielonych bulwach ziemniaka. W dawce ok. 400mg jest toksyczna dla człowieka. Taką dawkę znajdziemy (na szczęście) w 4kg ziemniaków. Niestety związek ten występuję również w dojrzałych ziemniakach. Co ważne, obróbka termiczna (gotowanie czy pieczenie) nie zniweluje w żaden sposób solaniny. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest wybieranie tylko dojrzałych roślin.

Dlaczego solanina jest taka szkodliwa? Związek ten poprzez podrażnianie przewodu pokarmowego, służy roślinom do obrony przed zwierzętami. Substancja ta wpływa również na neuroprzekaźnik zwany acetylocholiną, którego niedobór wpływa na rozwój takich schorzeń jak choroba Alzheimera czy problemy z pamięcią i koncentracją. Jej wysokie spożycie może również prowadzić do powstania zespołu nieszczelnego jelita oraz nadmiernej stymulacji układu odpornościowego. Ponadto solanina może wywoływać zaburzenia transportu jonów wapnia i sodu przez błony komórkowe.

Tomatyna

Substancja występująca głównie w pomidorach, która w dużej ilości szczególnie negatywnie wpływa na układ pokarmowy. Może przyczyniać się do powstania tzw. „cieknącego jelita” i nadmiernej stymulacji układu odpornościowego. Zielone pomidory zawierają także pewne ilości solaniny, charakterystycznej dla ziemniaków. W przeciwieństwie do solaniny – tomatyna, pod wpływem obróbki termicznej, traci swoje właściwości toksyczne. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie wybór przetworzonych pomidorów np. w postaci przecieru lub zdrowego ketchupu (przepis znajdziesz TUTAJ). Ponadto pomidory w  takiej postaci zawierają największe ilości likopenu, jednego z najsilniejszych przeciwutleniaczy.

Kapsaicyna

Jej największe ilości zawiera papryka chili. Pozytywną rolą jest to, że pomaga w walce z nowotworami poprzez wzbudzenie komórki nowotworowej do apoptozy czy samozniszczenia. Kapsaicyna jest przede wszystkim stosowana jako dodatek nadający żywności pikantny smak. W małych stężeniach, stosowanych w przemyśle spożywczym, jest uznawana za nieszkodliwą, ale dużych ilościach może stać się trucizną, co potwierdza fakt, że kapsaicyna jest wykorzystywana w niezabijającej broni chemicznej – rozmaitych aerozolach i proszkach (tzw. gaz pieprzowy) służących do rozganiania tłumów lub samoobrony.

Ponadto rośliny psiankowate zawierają groźne lektyny oraz saponiny, które podobnie jak zboża i strączki, przyczyniają się do rozwoju cieknącego jelita, czyli stanu w którym powstają mikrouszkodzenia w błonie śluzowej jelita, przez które mogą przenikać do krwiobiegu cząstki niestrawionych pokarmów, co z dużym prawdopodobieństwem może skutkować rozwojem choroby autoimmunizacyjnej. Jedną z najsłynniejszych lektyn jest gluten. Uważa się, że eliminacja lub zminimalizowanie ilości lektyn w posiłkach poprawia tolerancję na wiele produktów oraz szczelność bariery jelitowej.

Czy wszyscy powinni unikać roślin psiankowatych?

Oczywiście, że nie. Wykluczenie warzyw i owoców psiankowatych nie jest wymagane u osób zdrowych, ale w pewnych przypadkach jest koniecznością. Powinny to zrobić przede wszystkim osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne (choroba Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, choroba Leśniowskiego-Crohna, stwardnienie rozsiane, toczeń rumieniowaty i inne) lub mające przewlekłe stany bólowe czy artretyzm. PamiętaJmy również, że to dawka czyni truciznę, więc od jednego pomidora nie umrzemy. Jednakże w przypadku chorób o charakterze autoimmunizacyjnym wykluczenie tych produktów z diety może pomóc wyciszyć aktywność przeciwciał, a co za tym idzie przytłumić objawy choroby.

Uważam również, że rośliny psiankowate warto okresowo wyłączyć z diety, kiedy zmagamy się z problemem drażliwego jelita, uporczywymi wzdęciami czy dziwnym przelewaniem w brzuchu, ponieważ w ten sposób nie podrażniamy dodatkowo jelita. Ponadto, nasza wrażliwość na rośliny psiankowate jest różna, więc możliwe jest, że tylko jeden rodzaj będzie problematyczny, a inny już nie. Dlatego po okresie eliminacji warto wprowadzać po kolei poszczególne produkty i słuchać ciała. Najlepiej zrobić to pod okiem dietetyka.

Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz, że może się komuś przydać? Udostępnij go proszę na Facebooku!  

 

Źródła:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *