Czy detoks rzeczywiście ma sens?

W ostatnim czasie diety detoksacyjne stały się bardzo popularne. Według niektórych specjalistów są one niezbędne, w walce o lepsze samopoczucie i szczupłą sylwetkę. Czy rzeczywiście tak jest? Czy detoks naprawdę ma sens?

Detoks to proces, który zachodzi w naszym ciele 24/7. Każdego dnia z naszego organizmu usuwane są toksyny takie jak hormony, bakterie, neuroprzekaźniki, endotoksyny, leki, metale ciężkie i inne zbędne substancje chemiczne. Bez naturalnego detoksu nie przeżylibyśmy nawet jednej doby. Niestety proces ten może być zaburzony i mniej efektywny. Ilość toksyn, na które jesteśmy narażeni w dzisiejszym świecie, jest ogromna i dużo wyższa niż kilkadziesiąt lat temu, a postęp cywilizacyjny odbywa się tak naprawdę kosztem naszego zdrowia. Wszelkie chemikalia w środowisku, domowe środki czystości, używki, konserwanty i żywność wysoko przetworzona (w tym rafinowane oleje roślinne czy syropy fruktozowe) działają toksyczne na nasz organizm. A nasze zdolności detoksu na skutek stresu, braku snu, chorób czy złej diety są coraz mniejsze. Wystarczy małe zakłócenie, żeby w naszym organizmie kumulowały się szkodliwe substancje, które z czasem mogą doprowadzić do poważnych schorzeń.

Czy detoks rzeczywiście ma sens?

Nie jestem zwolennikiem przeprowadzania drastycznego oczyszczania na własną rękę. Czasem można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Żaden 7-dniowy detoks, oczyszczający weekend czy 2-tygodniowa dieta owocowo-warzywna nie pomoże nam, jeśli na co dzień nie będziemy dbać o to, co jemy i w jakim środowisku żyjemy. Każdego dnia powinniśmy starać się pomóc naszemu organizmowi w walce z wszechobecnymi toksynami. Szczególnie osoby ze złymi nawykami żywieniowymi, chorobami przewlekłymi lub nowotworem, narażone na toksyny środowiskowe, kobiety planujące ciąże czy osoby z zaburzeniami hormonalnymi powinny dbać o prawidłowe oczyszczanie organizmu na co dzień. Post, czy detoks może być dobrym początkiem w zmianie naszych nawyków żywieniowych, pod warunkiem, że nie wrócimy do swoich starych (często złych) przyzwyczajeń.

Czy każdy może przeprowadzić detoks?

Prawidłowy detoks powinien być przeprowadzony i dobrany w oparciu o indywidualne potrzeby danej osoby. Każdy z nas ma inną historię, inne geny, inne środowisko, inne diety, choroby, leki czy toksyny, z jakimi mieliśmy styczność. Dobry specjalista powinien przeprowadzić z nami bardzo szczegółowy wywiad, aby stwierdzić czy detoks rzeczywiście ma sens. Czasami organizm w ogóle nie jest gotowy na detoks i lepszą opcją będzie pozostawienie toksyn w spokoju i wsparcie organizmu dietą bogatą w dobrej jakości produkty.

Zanim przystąpimy do jakichkolwiek zmian w naszej diecie, warto zrobić następujące badania:

  • morfologia krwi z rozmazem
  • poziom żelaza i ferrytyna
  • cholesterol (całkowity, HDL, LDL, trójglicerydy)
  • glukoza i insulina
  • próby wątrobowe (ALAT, ASPAT, GGTP)
  • panel tarczycowy (TSH, fT3, fT4)

Jest to niezbędne minimum, które obok szczegółowego wywiadu pomoże w doborze odpowiedniej diety.

Jak długo powinien trwać detoks?

To zależy. U niektórych wystarczy 1-3 dni. Inni z kolei będą potrzebować 14-dniowego oczyszczania. Na pewno 1-7 dniowe posty mogą być ciekawym narzędziem, które poprawi stan naszego zdrowia i samopoczucie. Należy jednak taki post odpowiednio dobrać do osoby i mieć na względzie wszelkie przeciwwskazania.

Ja wraz z moją rodziną zdecydowaliśmy się na post 7-dniowy z późniejszym, stopniowym rozszerzeniem:

  • Przez pierwsze 7 dni jedliśmy posiłki owocowo-warzywne z dobrej jakości tłuszczami (oliwa z oliwek, olej z wiesiołka + suplementacja kwasami omega-3) i orzechami. Miniumim raz dziennie jedliśmy ciepły posiłek (zupy krem lub warzywa ugotowane na parze). Owoce spożywaliśmy między godziną 11:00 a 16:00.  Dziennie spożywaliśmy 4-5 posiłków, w zależności od uczucia sytości.
  • Po tygodniu wprowadziliśmy do diety rośliny strączkowe i zboża bezglutenowe – kasze (głównie gryczana), ryż oraz wafle ryżowe. Na co dzień nie jem wafli ryżowych, bo jest to produkt wysokoprzetworzony (więcej na ten temat pisałam TUTAJ), jednak w przypadku diety łatwostrawnej, spełniają one swoje zadanie.
  • Pod koniec drugiego tygodnia (dzień 13) zaczęliśmy również jeść jaja (głównie w postaci jajecznicy lekko ściętej lub jajek na miękko). Mięso oraz ryby wprowadziliśmy od dnia 20.

Podczas detoksu należy włączyć również odpowiednią suplementację.Nie będę o niej tutaj pisać, bowiem dla każdego należy ułożyć inną – opartą na jego wynikach badań i szczegółowym wywiadzie żywieniowym. Moje posiłki prezentowałam Wam na moim Instastory. Wielu z Was prosiło mnie, aby je zarchiwizować, więc poniżej wrzucam zdjęcia wybranych potraw:

Wszystkie posiłki są dostępne na moim Instagramie w zakładce DETOKS. Pragnę jednak zaznaczyć, że detoks jest kwestią mocno indywidualną i powyższe zdjęcia powinny być tylko i wyłącznie inspiracją, a nie przykładem do wiernego odwzorowania.

Przypominam także, że żaden detoks nam nie pomoże, jeśli na co dzień nie będziemy dbać o to, co jemy i w jakim środowisku żyjemy. Każdego dnia powinniśmy starać się pomóc naszemu organizmowi w walce z wszechobecnymi toksynami poprzez takie proste zasady jak:

  • wyrzuć biały cukier,
  • wybieraj produkty świeże, nie paczkowane;
  • unikaj, a najlepiej wyeliminuj żywność puszkowaną i konserwową;
  • zimą sięgaj po domowej roboty przetwory np. kiszone warzywa;
  • staraj się wybierać produkty bez składu, czyli np. schab wieprzowy jako szynka, a nie szynkę z całą tablicą Mendelejewa;
  • wybieraj dobrej jakości pewłnowartościowe białko, takie jak świeże mięso, jajka czy ryby. Unikaj wędlin i przetworzonych produktów mięsnych. Jeśli nie masz pewności co do pochodzenia mięsa, kupuj chudsze kawałki wołowiny, cielęciny czy jagnieciny. Unikaj komercyjnych mięs, zwłaszcza drobiu;
  • codziennie jedz min. szklankę warzyw krzyżowych takich jak brokuł, kalafior, kapusta czy brukselka. Warzywa te usprawnią detoks wątroby;
  • im więcej warzyw w naszej diecie, tym lepiej;
  • pij ok. 1,5 litra wody;
  • staraj się pić wodę ze szklanych butelek;
  • zamiast kawy rozpocznij dzień od szklanki wody z cytryną;
  • zmniejsz ilość toksyn w domu. Ogranicz chemiczne środki do czyszczenia, prania czy zmywania naczyń;
  • sprawdź skład swoich kosmetyków i zamień je na takie, które mają mniej toksycznych składników;
  • unikaj folii do pieczenia, a najlepiej wyeliminuj ją całkiem.

Zacznij od tych małych zmian, a gwarantuję Ci, że będą one miały lepszy efekt niż 7-dmio czy 14-dniowe wyrzeczenia. Małe zmiany są długoterminową inwestycją w sprawny detoks. Ale to nie  wszystko. Nie tylko dieta jest ważna. Ruch, oddychanie, relaks, obcowanie z naturą i sen również są ważnymi aspektami detoksu. Aby zmniejszyć toksyczne obciążenie i wzmocnić swój układ odpornościowy konieczny jest przede wszystkim odpowiedni styl życia i profilaktyka. Tylko wzmocniony i odpowiednio przygotowany organizm będzie gotowy na bardziej konkretne kuracje oczyszczające.

Co daje nam detoks?

Dobrze przeprowadzony detoks pomoże nam w:

  • odzyskaniu sił i regeneracji organizmu
  • pozbyciu się toksyn
  • usprawnieniu przewodu pokarmowego
  • regulacji wypróżnień
  • przywróceniu równowagi hormonalnej
  • oczyszczeniu skóry i walce z trądzikiem
  • kształtowaniu naszej sylwetki.

Post owocowo-warzywny poza odchudzaniem jest wykorzystywany także u osób, które borykają się z nowotworami lub mają problemy np. ze stawami, bólem czy stanem zapalnym. Może być więc pomocnym zabiegiem w uregulowaniu naszego obciążonego organizmu. Ja podczas detoksu zauważyłam u siebie natychmiastowe zanieczyszczenie skóry, jakby wyrzut na zewnątrz wszystkiego, co we mnie zalegało. Miałam też zdecydowanie więcej energii oraz lepszy sen.

Uważam również, że detoks należy zrobić wtedy, kiedy mamy dostęp do dobrej jakości warzyw i owoców, czyli późną wiosną, latem lub wczesną jesienią. Warto zadbać o to, aby pochodziły one od zaufanych sprzedawców (najlepiej aby były z domowego ogródka), bo takie z supermarketów mogą nam tylko zaszkodzić. Według mnie dieta na wiosnę, z wykorzystaniem nowalijek jest kompletną pomyłką, bo dostarczymy do siebie znacznie więcej metali ciężkich z warzyw, niż gdybyśmy jedli normalnie. Dlatego podejdźmy do tego tematu rozsądnie, a nie ulegajmy chwilowej modzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *