Popularne wyszukiwania

Szokująca prawda o „świeżym” pieczywie z supermarketów

Przeczytaj artykuł w 3 min.

„Ciepłe”, „chrupiące”,  „prosto z pieca” – to trzy najważniejsze hasła mające zachęcić klientów do kupowania pieczywa w supermarketach. Niestety w większości przypadków taki „chleb z pieca” to specjalnie mrożona masa, która najpierw czeka pół roku w magazynie, a dopiero potem trafia do pieczenia. A z czego jest produkowana?

pieczywo
 
źródło: http://m.natemat.pl/5f93561fd1518b7d2723c94bb93c5f4a,640,0,0,0.jpg

 

L-cysteina – magiczna substancja 

Czytając etykietę na opakowaniu pieczywa, znajdziemy tam składnik o nazwie L-cysteina (E920). Jest to aminokwas, który dodaje się do mąki chlebowej, aby ciasto było miękkie i ciągliwe. Substancję tę produkuje się ze zbóż, ale nie jest to tania metoda, więc szukano innego źródła. Szybko okazało się, że L-cysteinę można otrzymać np. z piór kaczek (nie mylić z puchem używanym do produkcji ocieplanych kurtek) albo z jeszcze tańszego odpadu – ludzkich włosów odbieranych z salonów fryzjerskich (ludzkie włosy są jednym z najbogatszych źródeł tego aminokwasu). Ta ostatnia metoda produkcji jest na tyle efektywna, że w Chinach zaczęto stosować ją na szeroką skalę. Oczywiście fabryki te nie chwalą się tym, jaki proces produkcyjny stosują. Co gorsza, polepszacz z ludzkich włosów trafia również do Europy i bardzo prawdopodobne jest to, że możemy go spotkać właśnie w głęboko mrożonym pieczywie z supermarketów.

 

Jak produkuje się L-cysteinę? 

Produkcja już od samego początku wygląda obrzydliwie. Najpierw wybiera się ludzkie włosy z zakładów fryzjerskich (albo z ich śmietników), które przeważnie są pełne resztek jedzenia, petów i innych śmieci. Następnie włosy te są ręcznie przebierane z zanieczyszczeń i przewożone do fabryk, w których są rozpuszczane w kwasie. W końcowej fazie produkcji powstaje proszek, który powoduje, że ciasto jest bardziej elastyczne, nie kruszy się i nie oblepia maszyn.

 

Czy taką L-cysteinę znajdziemy również w polskich produkcjach?

Generalnie w Europie panuje zakaz dodawania L-cysteiny z ludzkich włosów i stosuje się taką, która wytwarzana jest ze świńskiej szczeciny. Problem polega na tym, że w marketach, gdzie piecze się pieczywo na miejscu, wykorzystuje się przeważnie mrożone ciasto pochodzące m.in. z Chin. Co więcej, polskie prawo wymaga jedynie oznaczenia, że wypiek powstał z ciasta mrożonego, ale nie ma konieczności informowania skąd pochodzi takie gotowe ciasto. W tym miejscu muszę jeszcze wspomnieć, że składnik E920 jest również dopuszczony we wszystkich herbatnikach, ciastach i ciasteczkach. Niestety nie mamy pewności, jak powstało ciasto do tych produktów, dlatego lepiej ich unikajmy.

 

Podsumowując, sięganie po produkt chlebopodobny z supermarketu naprawdę nie jest najlepszym i najzdrowszym pomysłem. Istnieje wiele sposobów, aby pozyskać dobrej jakości pieczywo: lokalna piekarnia, eko sklep czy wreszcie samodzielny wypiek. Bądźmy świadomymi konsumentami i nie dajmy się omamić ogłupiającym reklamom wielkich koncernów.

źródło: http://i2.wp.com/pepsieliot.files.wordpress.com/2014/02/cys2.jpg?resize=640%2C955
 
 
 
Źródła:
  • http://www.lindalivinginchina.com/2013/11/17/chinese-hair-made-into-bread/
  • https://munchies.vice.com/en/articles/theres-human-hair-in-your-bread

Bądź na bieżąco!

Zostańmy w kontakcie! Zapisz się do mojego newslettera, aby regularnie otrzymywać porady dotyczące zdrowia i dobrego samopoczucia.

P.S. Zapisując się do newslettera otrzymasz darmowy eBook pt. „Pokonaj Hashimoto”!

.

356 komentarzy

      • Ludzie, nie dajcie się nabrać na manipulacje. l-cysteina to aminokwas jego wzór to C3H7NO2S. Więc jest tam trochę atomów węgla troche atomów wodoru itd. Atomy się nie pobrudzą od odpadków ze śmietnika. Jeszcze raz nawiążę do peniciliny, otóż penicylinę otrzymuję się z pleśni. Sama pleśń jest mało zdrowa, a penicylina ocaliła już miliony istnień. (Wzór penicyliny C9H11N2O4S)

        • >>Ludzie, nie dajcie się nabrać na manipulacje. l-cysteina to aminokwas jego wzór to C3H7NO2S. Więc jest tam trochę atomów węgla troche atomów wodoru >>

          Ludzie nie dajcie się nabrać, metanol to Wzór: CH3OH , troche wegla troche wodoru, troche tlenu…ZDROWO PIJMY DYKTE Z FIRMY

          • Zgadza się. Codziennie widzę dziesiątki biegaczy i rowerzystów przemierzających ścieżki przy Alei Włókniarzy, wentylujących się ołowiem, wypuszczanym obok przez tysiące samochodów. Samo zdrowie!

          • Zapomniałaś, że siedząc w samochodzie, czy autobusie wdychasz tego g… więcej niż taki biegacz.

          • Nie każdy je pieczywo codziennie. W marketach także można dostać całkiem niezłe pieczywo czasem, tylko trzeba czytać, co się bierze. Mnie, tak, jak i wielu innym nie przeszkadza skąd ta l-cysteina pochodzi, bo to aminokwas, którego wręcz potrzebujemy, bo to aminokwas białkowy – wchodzi w skład białek, które są nam potrzebne (zresztą tego chyba nie muszę mówić, skoro już wiadomo, że jest we włosach, to znaczy, że jakoś tam trafił i jakąś funkcję w organizmie pełni). Osobiście uważam, że jeśli zdanie jest zrozumiałe, lecz z błędem, to możemy kogoś poprawić, aczkolwiek nie od razu go przezywać, bo wy może pisać potraficie, ale on mógł skończyć jakieś studia w zupełnie innym kierunku i być w tym naprawdę dobry, a wy możecie o tym nie mieć pojęcia (w sensie z tego działu, pomimo, że może być ważny w życiu – często ludziom brakuje podstawowej wiedzy z biologii, fizyki, czy chemii, a to takie same podstawy jak ortografia z polskiego, czy tabliczka mnożenia z matmy, choć fizyka, chemia, biologia i matematyka mają jakieś praktyczne zastosowanie w świecie, a polski jedynie w świecie międzyludzkim, wiec logicznie rzecz biorąc to polski jest mniej ważny).
            No ale wracając do tej nieszczęsnej cysteiny i w dodatku do penicyliny… Takie włosy, z których jest pozyskiwana nie muszą być wcześniej jakoś bardzo myte, bo gwarantuję, że kwas wszystko wyczyści lepiej niż jakikolwiek płyn, a później kwestia wyizolowania danego produktu, metod jest pewnie mnóstwo (miałam trochę laboratoriów z chemii i podobnych i wiem, że trochę jest możliwości i zależnie którą się wybierze to produkt będzie albo wcale, albo mniej zanieczyszczony innymi substancjami, które… WCALE NIE MUSZĄ BYĆ SZKODLIWE – te z resztek jedzenia, o których ktoś pisał na pewno nie będą).
            A penicylina z pleśni… Nie ma chyba bardziej niszczącego organizmu na tej planecie niż pleśń, chociaż głównie chodzi tutaj o mykotoksyny. Skoro pleśń brzydzi mniej niż ludzkie włosy to naprawdę trzeba mieć ze sobą problem. Ponadto pleść potrafi żywić się niemal wszystkim, nawet substancjami nieorganicznymi, potrzebna jej tylko wilgoć do szczęścia. Dodam także, że te szczepy produkujące penicylinę na pewno są bardzo dokładnie przebadane, podobnie jest z serami pleśniowymi i produkty farmaceutyczne, oraz sery pleśniowe nie mogą być sprzedawane bez dokładnego przebadania na obecność mykotoksyn. Ważne też jest to, że nawet jeśli pozbędziemy się pleśni to mykotoksyny zostają w produkcie, a te nawet po potraktowaniu stężonym kwasem nadal byłyby szkodliwe, możliwe nawet, ze bardziej – nie powiem dokładnie, bo nie wszystkie zostały jeszcze na tyle przebadane, a jest to bardzo szerokie spektrum różnych toksycznych substancji.

            Ha, doczytałam jeszcze o pieczywie z proszku… To jest już śmieszne, bo to domowe także jest z proszku, bo czymże jest mąka, jak nie rodzajem proszku?
            A taka ciekawostka… Pewnie wiele osób z oburzonych kupując w piekarni pieczywo nie pyta o skład, a często pieczywo w wielu piekarniach niewiele się nim różni od tego w marketach.
            Dziwi mnie też to, że tyle rzeczy mrozimy i jakoś nikt się nie czepia, a mrożone pieczywo to zło… Mrożenie to najlepszy sposób utrwalania żywności. W ciasto mrożone otrzymać można identycznie jak i normalne, z drożdży, zakwasu, mąki (sama nieraz mrożę własnoręcznie zrobione ciasto na pizzę, o dziwo z drożdży…)

        • To raczej sami dajemy sie truc.
          Nieswiadomosc nie usprawiedliwia
          Jest nas tak duzo, ze gdyby wiekszosc zdecydowala, ze nie kupuje np. takiego pieczywa, to ciekawe, czy dalej by je produkowali?
          To MY jestesmy SILA, ale niestety jeszcze malo swiadoma…
          Przyjdzie i na to czas

          • Nie piszą, że świeże, nie piszą, że zdrowe. A wiadomo, że świeże nawet pieczone tradycyjnie tez nie są zdrowe..A bułki odpiekane z mrożonej masy pojawiły się jakieś 10 lat temu wraz z piekarnikami w sklepach spożywczych. Ja staram się ich nie kupować, choc nie jest to proste. A chyba nikt nie jest tak naiwny, żeby mysleć, że w tych sklepach na zapleczu ktoś robi prawdziwe ciasto z prawdziwej mąki i drożdży, bo to jest po prostu nie możliwe….

      • Ciekaw jestem kto jest gorszy ten co się pomyli w pisaniu czy ten który ubliża piszącemu. Samo za siebie przemawia i o czym tu dyskutować. Najgorsze ze tacy ludzie sa tak zaślepieni swoja arogancja i pycha i duma itp… ze nie widza w tym nic zlego. Odpisali by na temat zkad się bierze a nie tu udaje polonistę hehehehehe

      • ludzie zabijają ludzi i to nie na wojnach,ale w zwykłym życiu! Nie znam piekarni,która nie dodawała by chemii do wszystkich swoich produktów. Zastanówcie sie,za czasów komuny ,czekało sie na chleb,jak juz był to ciepły i rozchodził się w mgnieniu oka. teraz popyt jest mega większy i piekarnie nie są w stanie sprostać naturalnym sposobom wypieku. Czekać az zakwas dojrzeje itd, zamiast zakwasu jest chemia,kupujecie ciemne bułeczki??? to nic innego jak kajzerka z karmelem 🙂 zginiemy od własnej broni

          • Ja też pracuje w wielkiej piekarni Szwajcarskiej i u nas nastawiamy kwasy kilka godzin przed produkcją i nie używamy tych substancji o których tu piszecie a też dostarczamy do lidla biedronki czy tesco nie wiem skąd takie informacje oczywiście mówie o chlebie i bułkach które nie są surowe tylko trafiają jako pół wypiek i jest tylko dopiekany w sklepach.

          • Nikt nie mówi, że nie da się zrobić zdrowego, pysznego chleba. Da się. Ale mało kogo stać, aby taki ekologiczny (modne słowo zastępujące po prostu „zrobiony z prawdziwych składników, jak kiedyś”) chlebek kupić. Wielki bochenek za 2,99 z marketu sprzeda się lepiej, niż mały żytni chlebek wielkości dłoni za 5 lub więcej zł. Sama od czasu do czasu kupuję takie ekologiczne pieczywko, 0,5kg chleb orkiszowy za 6zł – no, ale to tylko od święta. Niestety. A ludzie, nie ma się co oszukiwać, nie idą tam gdzie taniej z cwaniactwa i niedbania o zdrowie, a z biedy.

          • smieciowe sklepy ??? czy biedronka czy lidl obraza pana piekarnie??
            to nie za dobra reklama najpierw na inne sklepy z wulgaryzmami a potem do siebie zaprosic 🙁 ktos kto uwaza ze jest w czyms dobry niepotrzebuje takiej propagandy

          • A Gdzie ta piekarnia bo bym skorzystała i tak kupuję pieczywo w małych piekarenkach,

          • Ludzie z biedy kupuja byle jaki chleb? ale to jest bez sensu, kromka chleba na zakwasie nasyci na dłuzej niz pól bochenka chleba z pianki wypędzonej na polepszaczach.

          • To nie popyt jest mega większy tylko ludziom się we łzach poprzewracało bo chcą mieć do 20 nie wiadomo jaki wybór pieczywa. A co się dzieje potem? O to jakoś nikt się nie martwi.

          • Ja o 8 rani zamawiam telefonicznie chleb w piekarni. Robiony naturalnie w małych ilościach przez młodych zapaleńców. Bochenek kosztuje koło 10 zł. Dla dwóch osób starcza na dwa dni. Jest pyszny i świeży. Dla mnie 2.5 zł dziennie za zdrowie to nie jest dużo. Zwłaszcza ze chleb z marketu na drugi dzień nadaje sie tylko do wyrzucenia bo sie kruszy albo jest twardy jak skała. A mój jest świeży dobre kilka dni i można go jeść nawet z samym masłem taki jest pyszny.

          • Niektórych stać na wydanie 5 zł dziennie na chleb, ale bardzo wielu Polaków nie. Zatem można sobie wuchwalac dobre pieczywo, ale prawda jest taka że ludzie jedzą syf z oszczędności a nie ze złej woli.

        • Wdobrych piekarniach napewno nie stosuje sie zadnych polepszaczy czy cos w tym podobne.Jesli komus zalezy na sprzedazy dobrego i zarazem smacznego pieczywa to napewno stara sie tak zrobic wiadomo wtedy nie kosztuje chleb 0.7 kg 2zl z groszami tylko wiecej wiem cos o tym bo sam jestem piekarzem i pracuje w piekarni u mnie w piekarni robi normalny zwykly chleb na prawdziwym zakwasie z maki zytniej a nie na jaki prochach!!!! wszyscy sie zachwycaja cieplymi buleczkami z marketow wiadomo co ich do tego ciagnie??? cena za 20 gr ludzie moga kupic ciepla kajzerke nie wiedza jednak z czego ona jest zrobiona. U nas w piekarni za CHLEBEK 0.7KG TRZEBA ZAPLACIC 3.80zl ale bynajmniej wiadomo jaki jest SMACZNY pozdrawiam i smacznego z pieczywa z tych waszych super marketow 🙂

          • Naskakujcie dalej na sklepy sieciowe i róbcie sobie reklamę, ewidentnie cały artykuł jest pisany przez spiętego piekarza lub kierownika małego sklepu który traci klientów i chwyta się czego może.
            Ludzie skoro kupują, jedzą i są zadowoleni to jak widać im to pasuje…
            Ja osobiście kupuję w lidlu zaraz po wypieczeniu z tej „półrocznej” masy i mi bardzo smakuje a jeszcze bardziej jak widzę cenę 😉

          • Czyli nie wiadomo, jaki jest w smaku, ponieważ „bynajmniej” znaczy tyle co „wcale nie”… A może chodziło o „przynajmniej”? Różnica jest zasadnicza! Starajmy się używać słów ze zrozumieniem. Tak samo w artykule – nie „efektowna”, a „efektywna” :-).

          • Bzdura z tymi dobrymi piekarniami. Miałam cukrzycę ciążową. Glukometr doskonale pokazywał wszystkie dodatki do ciemnego pieczywa… Prawda jest niestety taka, że mniejsza piekarnia, żeby zarobić przy mniejszym obrocie musi mieć większą marżę. A w pieczywie jest dokładnie to samo…

        • ja produkuje od 7 lat i od niedawna sprzedaje chleb na naturalnym zakwasie bez dodatków chemicznych. Może to nie jest tania produkcja i nie tani produkt, ale ekonomicznie chyba porównywalny do kupnego , ponieważ chleb na zakwasie jest syty, zdrowy, długo utrzymuj świeżość, nie schnie, nie pleśnieje i jest zjadany do ostatniej kromeczki ……. pieczywa ze sklepu nie jestem wstanie przełknąć

          • Masz całkowitą rację.Ja również od pięciu lat piekę swój chleb ,a zaczynałam od chleba na drożdżach. Był smaczny ,ale wiadomo ,że szybko schnie i nie jest taki zdrowy z uwagi na drożdże. Odważyłam się zrobić chleb na zakwasie i wyszedł rewelacyjnie. Jak się ma już zakwas to ciasto nie jest trudno zrobić.Robię wieczorem ,a rano wyrośnięte wstawiam do piekarnika. Odmierzam 0,5kg mąki żytniej pełnoziarnistej, zytniej
            oczyszczonej,orkiszowej pełnoziarnistej,kasztanowej,gryczanej lub jaglanej ; wody ,1 łyżeczkę soli himalajskiej,kminek,czarnuszkę czosnek niedźwiedzi, siemię lniane,lub nasiona słonecznika czy dyni itp. Za każdym razem robię inny chleb ,a jego trwałość jest do 2 tyg ,bo jem chleb tylko na śniadanie.Chleb może wyschnąć ,ale nie spleśnieje. Cena takiego chleba wynosi ok 10 zł. Jeśli ktoś mówi ,że nie stać go na taki chleb to jakim cudem stać go na papierosy za 12 zł każdego dnia?

        • chłopie przestań takie bzdury wypisywać! Jak nie masz pojęcia to sie nie wypowiadaj. nie każdy ciemny chleb czy bułka to kajzerka z karmelem. W Szczecinie jest kilka piekarni, które pieką w sposób tradycyjny. Trzeba tylko poszukać.

        • To nie kwestia tego, że piekarnie nie wyrabiają. Dałyby sobie radę z pieczeniem dobrego pieczywa. Problem tkwi gdzie indziej – w zysku. Stosowanie chemii znacznie obniża koszty, więc rosną zyski właściciela.

          • Chemia raczej podwyższa koszty niż obniża. Cena zakwasu jest praktycznie zerowa, a chleb jest smaczny. Problem jest też przyzwyczajenie klientów, bo ludzie lubią puszyste pieczywo, które nie da się zrobić bez „chemii”.

    • Jejku jacy wszyscy uczeni jedni poloniści inni znawcy chemii a tak naprawdę poczytałam trochę tych komentarzy to zwykła pyskówka / Wszyscy to jemy nie wielu z nas umie piec ciasto /chleb/ a czy wy wszyscy uważacie że w małych piekarniach tych osiedlowych to te pieczywo jest takie idealne . parę lat temu kupiłam w osiedlowej piekarni bułkę jak ja przekroiłam to znalazłam peta od klubowego od tamtej pory omijam dalekim łukiem tą piekarnię ale i też omijam piekarnie osiedlowe kupuje jak wszyscy inni pieczywo w super marketach i dużych sklepach .

      • ,,Nie wielu z nas umie piec ciasto?” Chyba robić ,a tak naprawdę to ciasto robię w 5 minut ,bo co to za filozofia wymieszać wodę z mąką,zakwasem,solą i dodatkami ziól lub nasion.Robię to ręcznie dużą łyzką,a potem smaruję keksówkę olejem kokosowym ,wysypuje na dno trochę czarnuszki ,wkładam ciasto ,wyrównuje lyżką ,spryskuję trochę wodą ,przykrywam workiem foliowym aby miało cieplo,a po paru godzinach ciasto wkładam do piekarnika/oczywiście bez worka/ 50 minut i zapach chleba unosi się w całym mieszkaniu. Pycha !

  1. Nie każde marketowe pieczywo je ma, wystarczy czytać skład. Ja kupuję w Tesco jedną bułkę i 2 bułki w PiP, oraz bułkę Fitness od Lidla. Z tego co wyczytałam w składzie nie ma tego dodatku, a bułki zachowują się tak samo, jak pieczywo z piekarni.

      • Ludzie muszą być świadomi również tego że etykiety też kłamią- żeby nie odstraszyć tych klientów którzy uważają się za świadomych i czytają etykiety właściciele zwłaszcza dużych firm nie piszą całej prawdy by tzw. ’ e ’ było jak najmniej. Oczywiście za to grożą olbrzymie kary ale duże firmy działające od lat na rynku mogą sobie na to pozwolić. Cóż znaczy dla nich kara finansowa w wysokości 5000 zł? Wolą raz na jakiś czas zapłacić niż stracić rzesze klientów!

        • Co do nieumieszczania informacji, na ten temat nic nie wiem. Ale wiem, że producenci nagminnie używają nazw zastępczych na użyte składniki, zastępując te wszystkim znane jakimś nic nie mówiącym wyrazem, który mało kto słyszał i kojarzy.

        • W dzisiejszych czasach firmy raczej nie posuwają się do tego, by pominąć jakiś składnik. Robią za to inny brzydki numer, kamuflują obecność niektórych paskudztw używając alternatywnych nazw. Np. nie każdy wie, że słynny glutaminian może występować pod takimi nazwami jak: Ekstrakt drożdżowy, Autolizowane drożdże, Hydrolizowane białka roślinne, Hydrolizowane białka.

    • Natalie, guzik prawda że pieczywo zachowuje się tak samo jak pieczywo z piekarni. Ostatnio właśnie zatrułam się pieczywem z Lidla. Takie gnioty jak tam sprzedają są zwykłą trucizną. Ze zwykłego lenistwa że nie chciało mi się iść do piekarni a Lidla mam pod domem postanowiłam tam kupić pieczywo. Kupiłam chleb słonecznikowy. Gniot, glina inie wiem jakich jeszcze użyć określeń żeby zobrazować to coś. Mój żołądek zbuntował się torsjami. Nawet kromka włożona do opiekacza, zamiast właśnie zachować się tak jak pieczywo z piekarni, po wyjęciu wyglądała jak uparzona glina. Mam ochotę jeszcze raz kupić ten „chleb” ale nie po to żeby toto zjeść ale dać odpowiednim służbom do zbadania a co dalej to jeszcze zobaczymy. Ostrzegam wszystkich przed „pieczywem” z marketów. Tam nawet ciasta są mrożone i miesiącami przechowywane w chłodniach.

      • A to i my mamy podobne doświadczenia. Może torsji po chlebie z lidla nie zaliczyliśmy ale brzuch nas bolały, chodziliśmy spuchnięci jak nadmuchane balony. Po pieczywie z dobrej, sprawdzonej piekarni takich efektów nie mamy. A też nie jemy chleba w dużych ilościach ( raptem dwa, trzy razy w tygodniu po dwie kromki ) to i cena za prawdziwe pieczywo nie jest nam straszna.

  2. Odkrywcze…
    A wiecie o tym, że WANILINĘ – nie mylić z walilią, którą wszyscy dodają tak chętnie do ciasta produkuję się z odchodów krów. Japończycy odkryli taką metodę produkcji, która, jak co inteligentniejsi się domyślają, jest najtańsza.
    Generalnie smacznego

    PS. Pracowałem kiedyś w piekarni i uwierzcie mi że to co się tam dzieje to masakra. Większość z was nie tknęłaby pieczywa gdyby to zobaczyła…

  3. Problem z czytanie etykiet jest jeden. Producenci tak samo jak handlarze piszą w składach to co klient chce przeczytać. Kary stosowane w Polsce są tak niskie, że firmy wolą zapłacić mandat niż pisać prawdę i narazić się na spadek sprzedaży.

  4. Kochani pieke sama chleb :
    60 dkg maki orkiszowej
    700 ml wody przegotowanej
    Łyżeczka soli
    Garstka otrębów orkiszowych
    Po łyżce ziarenek : słonecznika, dyni, siemienia
    Dodać zakwas czyli około 6 łyżek
    Wlać ciasto w foremkę o 22 lub 23 przed snem o godz 6-7 rano wstawić na 1godz10 min na 180 stopni piec
    Pycha zdrowe????Powodzenia

  5. A co w tym obrzydliwego? W procesie produkcji otrzymują czystą l-cysteine, którą tak czy tak by otrzymali z czegoś innego niż włosy ponieważ to dokładnie ten sam produkt bez żadnych śmieci. Więc zrozumiałym jest, że robią to najtańszym możliwym sposobem i nie widzę w tym nic obrzydliwego.

  6. Kochani,ale gdzie wy ten sklad czytacie jak pieczywo leży na półkach bez opakowania żadnego? No i skoro ja nie uprawiam zboża na żyznej glebie itp to znaczy ze nie ma się co fatygować z pieczeniem własnego? Jak więc lepiej – piec swój czy w lokalnej piekarni kupować?

  7. Powiem tak w masowej produkcji nie ma już nic co by nam nie szkodziło ,chcemy mieć coś szybko, tanio i bez roboty to producenci nam to dają ,widząc w tym zysk ,a że większość rzeczy jest szkodliwych to wiadomo nie od dziś. A jeść trzeba

  8. Jest na to sposób:
    Ja zupełnie nie jem chleba. No, chyba, że ktoś mnie własnej roboty pieczywem poczęstuje. Zjem z grzeczności i ze smakiem. Brzuch mniejszy (wcale :P), samopoczucie lepsze (znacznie). Zamiast tego mam kasze, warzywa, nasionka, kiełki i… takie tam. Mięsa też nie jadam. Było u nas w domu jak pies był… Dobra, miało być o chlebie. Ptaki też nie dostają ode mnie chleba – niszczy im nerki (sól i dodatki).

  9. […] Ambitne zadanie na weekend! Nie odpuszczamy! Zwłaszcza, że nie możemy być pewnie jakości chleba, który kupujemy. Niestety nierzadko są wykonywane z gotowych, mrożonych mieszanek. Barwę ciemnego, a więc w naszym mniemaniu zdrowego, chleba zawdzięczamy karmelowi. Naprawdę trzeba się postarać, aby znaleźć dobrą piekarnie z chlebem na zakwasie. Nic nie zastąpi własnoręcznie wyrobionego i upieczonego chleba. Mamy wgląd we wszystkie składniki. Może często jest nierówny, popękany, niski lub garbaty, jednak tak właśnie wygląda chleb z domowej taśmy. To wyznacza jego naturalność. Dzięki różnym mechanicznym udogodnieniom, możemy wyrobić chleb w 3 minuty! Naprawdę warto! Zwłaszcza jeśli natrafi się na tego rodzaju artykuły….  […]

    • Wszystko to prawda.
      Ale skoro piszecie o chlebie, musicie wiedzieć jedno- największą trucizną jest sama pszenica. Nikt otwarcie nie mówi, że jest ona genetycznie modyfikowana. I to chyba najbardziej ze wszystkich roślin. Jej zdrowa poprzedniczka miała 12 lub 24 chromosony, dzisiejsza ma 200 razy więcej. I nie chodzi nawet o sam gluten. Pszenica zabije ludzkość. Poczytajcie i smacznego.

  10. Kochani
    Niedługo będziemy mieli pastylki zamiast jedzenia …..i problem niezdrowego jedzonka z głowy. A tak na serio chyba nie można całkowicie uniknąć chemii , konserwantów itp. g… w jedzeniu.
    Jedzmy zatem z głową i to co nam smakuje. 🙂

  11. Zgodze sie z Tatiana, te wszystkike dodatki pod tytulem E(cyferki) to tylko wierzchołek gory lodowej. Poczatek problemu jest u zrodla. Pszenica i inne zboza zanim wyrosna sa tak naszpikowane chemicznym syfem,ze juz od niej samej mamy dolegliwosci zoladkowe (moze nie od razu ale z czasem…), o alergiach juz nie wspominajac. Kto kiedys mial alergie? Teraz wszyscy na cos mamy. Az mnie skreca na sama mysl o tym,ze moje dzieci nie maja perspektywy na prawdziwe normalne zdrowe i niechemiczne jedzenie z „dawnych czasow”

    • Alergii nie było, bo dziecko bawiąc się na ulicy jadło ziemię i lizało dżdżownice, przez co układ odpornościowy nauczył się „ignorować” alergeny- przynajmniej tak się obecnie uważa, ale wysuwanie wniosków, że „ludzka” L-cysteina jest alergenem to idiotyzm. Po 1. jeśli by była, to sami powodowalibyśmy u siebie alergię (jakimś magicznym cudem prezentując pojedynczy aminokwas limfocytom…), po 2. Jakoś tak się stało, że dawniej alergii się nie diagnozowało, mniej więcej tak jak, damy na to, cukrzycy typu 1, mukowiscydozy, astmy itp., albo się z tym żyło, albo się umierało…

  12. Ja bym proponowala nie jesc nic .Nie pijcie sokow .nie jedzcie miesa bo nie wiadmo co zwierzeta jadly, mleko tez nie wiadomo jak przetwarzane brudno w mleczarniach,,, maslo tez nie wiadomo z czego, kury tez dziobia co im wpadnie ,Bez nawozu nic nie urosnie wiec warzywa tez sama chemia. Radze kupic kawalek pola samemu zasiac i zebrac. kurke swinke i krowe wychodowac na tym swoim kawalku pola , i tp……. bedzie ekologicznie i zdrowo.

    Tylko kto wam to wszystk zrobi bo mlode pokolenie to ma lewe rece do wszystkiego

  13. A czy pan redaktor widział co potrafi zjeść taka świnka? w jakich często warunkach jest hodowana? Jada pan szynkę?

    „Sama w sobie nie jest szkodliwa, ….” To piszczie o szkodliwych substancjach i kto i do czego ich używa…..
    śmierdzi mi to sponsorowanym tekstem!

    • A w takiej szyneczce mnóstwo chemii po róznymi nazwami oraz cukier i syrop glukozowy. Zastanawiam się w jakim celu w mięsie są te słodkie specyfiki? Myslę ,że nabijają kabzę firmom farmaceutycznym ,aby ci chorowali na cukrzyce bo syrop glukozowy uzależnia i niszczy trzustkę.

  14. Ciasto jest odpiekane w sklepach?
    Do sklepów przychodzi mrożony surowiec w postaci „niedopieczonego” pieczywa, poddanego w piekarni procesowi szokowego schłodzenia. Z reguły kilka lub kilkanaście minut wystarczy żeby z takiego półproduktu otrzymać dopieczone bułki, czy chleb. Nie ma mowy o pieczeniu w sklepie z ciasta!

    Pół roku w chłodni?
    Nie znam firmy którą byłoby stać na przechowywanie relatywnie dużego gabarytu produktu za bardzo niską cenę pół roku w chłodni! Chleb za kilka złotych za kg zajmuje kilkukrotnie więcej miejsca od dużo droższych ryb czy mięsa. W sklepach przechowuje się kilkudniowy zapas, a piekarnie również posiadają z reguły zapasy na kilka dni sprzedaży. Zresztą próby mikrobiologiczne zamrożonego pieczywa kilkudniowego, a kilkumiesięcznego praktycznie się nie różnią!

    Chińskie ciasto?
    Również z powodu przytoczonego powyżej nie ma szans na chińskie ciasto w polskim sklepie. Trzeba mieć świadomość że zapakowanie kontenera chłodniczego lekkim i tanim ciastem w Chinach i kilkumiesięczny transport drogą morską z podtrzymaniem niskiej temperatury jest ekonomiczną bzdurą!

    Szemrana jakość surowców?
    Napiszę tyle. Osoba pisząca ten artykuł osoba kompletnie nie zdaje sobie sprawy jak rygorystyczne i w ciągły sposób kontrolowane są procedury związane z produkcją żywności dla sieci. Udowodnienie producentowi stosowanie zakazanych lub niedopuszczonych surowców powoduje natychmiastowe rozwiązanie umowy oraz wypłatę ogromnych odszkodowań. Nikt lub prawie nikt nie zaryzykuje!

    Artykuł wydaje się mechanicznym powieleniem „wszystkich strachów” dotyczących pieczywa, bez poparcia jakimikolwiek dowodami przez osobę z nikłym pojęciem o tym co pisze.

    • Wyciągnął Pan tylko kilka nieścisłości z tekstu, ma Pan rację z pewnością nikt nie sprowadza z Chin do Polski mrożonego pieczywa, ale komponenty do produkcji polepszaczy już tak. Wszystkie pieczywa głęboko mrożone, produkowane są z użyciem polepszaczy, z prostej przyczyny: wizualnie są większe i ładniejsze. Dlatego, że pod wpływem polepszaczy, najczęściej aminokwasów następuje równomierniejsze rozprowadzenie dwutlenku węgla i pozostałych gazów zawartych w cieście, przez co wizualnie ciasto rośnie, ma pozornie ładniejszą i gładszą skórę.
      Do tego należy doliczyć hydrokoloidy, które w cieście zatrzymują od kilku do kilkunastu procent więcej wody, normalnie odparowywanej w procesie pieczenia, dlaczego?, bo woda jest tańsza niż składniki ciasta. Taki chleb już w kilka godzin po kupieniu robi się wyraźnie suchy, bo zmiana ilości wody w chlebie jest znacznie większa niż w przypadku chlebów bez koloidów.
      Ma Pan rację co do restrykcyjności badań sanitarnych, ale by je przejść półprodukty głębokomrożone faszerowane są środkami grzybobójczymi.

      Podsumowując, może nie mamy do czynienia z aminokwasami produkowanymi z chińskich włosów, niewątpliwie w pieczywie marketowym używa się bardzo dużych ilości polepszaczy, produkowanych w taki czy inny sposób. Używa się środków koloidalnych, by omamić klienta pięknym widokiem, tryskającego świeżością (wodą) pieczywa, która to „świeżość” ulatuje już po kilku godzinach. Używa się nagminnie środków barwiących, w prostym celu – oszukania klienta – który widząc ciemniejszy kolor, myśli, że ma do czynienia z pieczywem produkowanym z mąk grubomielonych, czyli zdrowszych. Może melasa, słód czy karmel nie są aż tak szkodliwe, ale sam fakt oszukiwania jest obrzydliwy. Jeśli do tego dodamy igranie nazwami „chleb z ziarnami”, „wieloziarnisty” – co najczęściej oznacza zwykły chleb pszenny posypany kilkoma ziarenkami, zabarwiony na ciemno karmelem, czy wielki napis „pieczywo żytnie” – na pierwszym miejscu mające w składzie mąkę pszenną (!), a gdzieś tam daleko, daleko dopiero żytnią. To fatalna opinia o pieczywie marketowym wydaje się nie być przesadzoną.

      Pozdrawiam

    • @keicam – bzdury wypisujesz, nie na temat. Problem w tym, że gdy piszesz, iż żadna firma nie zaryzykuje stosowania zakazanych lub niedopuszczonych surowców – to masz rację, tylko, że konfabulujesz! Bo qwa mać, te wszystkie ohydne surowce, o których ludzie piszą (keratyna ze szczeciny świńskiej, gips, polepszacze smaku, zapachu, koloru itp.) są DOZWOLONE wg norm Mumii Europejskiej! Pracuję na Uniwersytecie Przyrodniczym na technologii żywności i wiem, jakim syfem (często najprawdopodobniej rakotwórczym) jesteśmy karmieni przez zachodnie koncerny.
      Masz pojęcie keicam, że teraz z 1 kg mięsa wyciąga się (legalnie wg prawa UE) do 5,5 kg wędlin??!!?? Więc nie pieprz głupot, że żadna firma nie zaryzykuje zastosowania nic nielegalnego – problem w tym, że nie musi tego robić, bo w świetle prawa może stosować tysiące zabójczych składników (jak choćby utwardzony olej palmowy – sprawdźcie sobie w ilu ciastkach czy serach on się znajduje – a jest bardzo rakotwórczy! To samo słodziki i setki oraz tysiące innych dodatków).
      Chińczycy zawsze byli mali – a obecne pokolenie studentów jest o 2 głowy wyższe niż ich starych profesorów. Dlaczego? Gigantyczne ilości hormonów i sterydów w mięsie świń i drobiu. W UE tego nie wolno robić, ale trują nas w bardziej subtelny sposób….

      • zgadzam się w 100%
        nawet gdyby ludzi kupą karmili (choć może byłoby to zdrowsze od innych dodatków), to ludzie i tak to zjedzą, gdyż w większości przypadków nie zastanawiamy się nad tym co jemy, nie czytamy etykiet (a nawet jeśli to i tak nie ma na nich wszystkiego) oraz, w większości przypadków, lubimy być karmieni marketingową kłamliwą papką; zdecydowanej większości osób chlebuś z marketu smakuje, parówki z mom-u są pyszniutkie…….i dopóki to się nie zmieni, skład żywności nie będzie się poprawiał
        smacznego!

  15. Jaka mrożona masa ciasta? Nie straszcie ludzi takimi głupotami wychodzacymi z ust prawdopodobnie przegrywających konkurencję piekarzy. Bułki i chleby przyjeżdżają do sklepów już wstępnie wypieczone, zamrożone zaraz po wypieczeniu. Co złego jest w mrożeniu pieczywa?

  16. Kupuję pieczywo w prawdziwej piekarni – pyszne, ciepłe… Tyle, że często 2-3 dnia śmierdzi skisłymi drożdżami i wywołuje chmary muszek owocówek 🙁 Kupuję pieczywo w Biedronce – ciepłe, pachnące i smaczne. Po 2-3 dniach zeschnięte resztki daję psu…

  17. Jeszcze tylko, zeby była pewność, ze pieczywo eko jest ze składników eko, albo, ze to z lokalnych piekarni nie zawiera żadnych paskudztw i polepszaczy, i ze jest pieczone w odpowiednich warunkach, a nie w syfie jaki pokazują czasem w tv…

  18. A wiecie z co to jest podpuszczka? I z kad się bierze?Jest to wyciąg z żołądkow cielecych czasem owczych,używana do wyrobu serow!a jednak ludzie jedzą ,uwielbiaja sery.Mięsa są faszerowane chemia żeby z kg zrobić 3 kg.Warzywa są zmodyfikowane!Jak to czytam to mi słabo. Więc zamiast narzekać,zacznijcie sami pięć chleb,siejcie,uprawiajcie, hodujcie itd bo nic dzis nie jest zdrowe,albo produkowane ze świństwa.

  19. Główny składnik to Glutaminian Sodu odkładający się w człowieku,
    pieczywo podpiekane
    po czym mrożone w komorze azotowej .
    Piekarnia Intereuropol – czyli tzw. Piekarnia Szwajcarska
    główny dostawca pieczywa do LIDL ,BIedronka, Kaufland, Tesco
    Porównajcie sobie
    wielkość bułeczek kwadratowych z dynią
    w tych sklepach zobaczycie na czym polega różnica między pieczonym a mrożonym pieczywem .
    Pozdrawiam !

  20. Tak, to pieczywo jest produkowane na Antarktydzie i pingwiny cierpia, bo im piora wyrywaja do tego pieczywa.
    Bzdurne teksty, nawet bez zbadania, co jest sprzedawane. Nie mam nic wspolngo ani ze sklepami, ani z piekarniami,, nie cierpie natomiast robnienia komus wody w mozgu

  21. Jak bedziecie na zakupach w którym kolwiek z marketów to patrzcie uważnie na pieczywo. Przy każdym jest tabliczka ,że jest to wypieczone z półproduktu mrożonego. Wiec to tych co są oburzeni,czytać a nie brać z połki jak leci!!!

  22. Nie wiem kto co takich bajek na opowiadał ze te ciasto leży pół roku zamrożone. Jest to ciasto garowane i schłądzane w ekspresowym tempie do temp 2-5 stopni. Owszem są też w sprzedaży mrożone bułki do wypieku. Co do mąki hmmm. to już od czasów wejścia Polski do Unii musi spełniać normy, co za czym idzie mąka nawet ta w sklepie ma już dodane polepszacze, ulepszacze, antysleśniacze i l’cysteine. Także takie artykuły są za późno o dobre naście lat.
    Zwykły zjadacz chleba

  23. Witam.Jak poczytałam Wasze komentarze to doszłam do wniosku że nie powinno się jeść niczego.Wędlin to już na pewno bo jak to jest robione,chleba nie bo konserwanty,warzyw nie bo chemia itd.To może zaczniemy wszystko robić sami i cofniemy się w czasie do epoki kamienia łupanego co upolujemy to zjemy.

    • I byłoby najzdrowiej ,ale zwierząt dla wszystkich nie starczy. Dziś na świecie nikt ludźmi się nie przejmuje bo prawdopodobnie jest nas o 3 miliardy za dużo. Dlatego mądrzy starają się odżywiać nieprzetworzonymi produktami,a reszta je co popadnie do czasu kiedy dopadnie ich jakieś choróbsko.

  24. Piękę od kilku lat własny chleb na zakwasie . Jedyną czynnością jest wymieszanie łyżką składników i wyłożenie ich do foremek . Trzeba też odłozyć zakwas na następne pieczenie. Chlebek rośnie całą noc a rano go wypiekam . Pachnie cudnie . Smak jest niesamowity i mozna go zmieniać dosypując np czarnuszki . Polecam i służę radą na priv .

  25. Nie wiem czy wiecie, ale do każdego chleba dodają też monotlenek diwodorku! Każdy kto go zjadł prędzej czy później umiera! Ale o tym w mediach nie usłyszysz! Jak ta chemia się dostanie do płuc w odpowiedniej ilości to człowiek ginie praktycznie od razu! W samej Polsce średnio tak umierają 2 osoby na 100 tys. mieszkańców rocznie!!!

  26. Keratynę hydrolizowaną pozyskuje się z odpadków z rzeźni, sierści, piór, rogów kopyt wszystko wymieszane jest z kupskiem i krwią, a z taka właśnie keratyna jest półproduktem do emulgatorów margaryn, kremów do twarzy itd.

  27. Dino – kołchoz . Najgorszy sklep pod względem pracodawcy i jakości . Burdel na kółkach , oby opchać i wepchać nie patrząc na ludzi . Nie patrząc że zwalniają za co chcą i nie biorą odpowiedzialności za zgubioną książeczkę sanepidowską Nie mogę nie wspomnieć o tym ,że czekam na świadectwo pracy już pół roku … hahaha żenada.

  28. Ludzie zeby wiedziec co sie je trzeba by bylo mieszkac na wsi i samemu wszystko uprawiac od swin, kur po produkcje warzyw i chleba + jeszcze pracuj, zeby ta swoja hodowle utrzymac – niemozliwe do wykonania. W kurczaku sterydy, świnie karmione są chemicznymi karmami żeby powiększyć masę, warzywa również chemicznie polepszane – we wszystko jest ingerencja ! Wina jest tutaj pierd… Unia EUROPEJSKA, ktora zniszczyla Polska wies i nasze rolnictwo narzucajac chore wymogi.

  29. Dzieki za wpis. ludzie – jak chcecie to wcinajcie te śmiecie – ale to nie jedzenie, tego świnia ani pies nie tkną – a nam każą płacic za takie odpady ?

    przyemysłowe zywnośc = gorsza od tego co w koszu z odpadami i TRUJĄCA

  30. Do ważnych funkcji cysteiny w naszym organizmie należy zaliczyć np. wspomaganie prawidłowego funkcjonowania wątroby, poprawę kondycji naszej skóry i paznokci, sprawia, że włosy są mocne i zdrowe (wpływa na odżywienie cebulek włosowych i skóry głowy), likwiduje stany zapalne skóry, chroni nas przed szkodliwym wpływem działania promieni UV, charakteryzuje się działaniem nawilżającym. Cysteina wchodzi w skład kolagenu (odpowiada za elastyczność i strukturę skóry), jest jednym ze składników kreatyny (głównego budulca włosów i paznokci).

  31. Tak, składowane pół roku w chłodni w temp. -20*C
    Ludzie, kto by za to płacił. Osoba pisząca artykuł nie ma pojęcia jak wygląda produkcja czegokolwiek na skalę przemysłową – taki produkt spędzi w chłodni max 72h, bo inaczej bardziej by się opłacało jego zniszczenie i wyprodukowanie nowego.

    Co do chińskich włosów – wyobraźcie sobie ile pieczywa jest dziennie zjadane w polsce – mowa o pieczywie w super/hipermarketach czyli z głęboko mrożonego półproduktu. Na prawdę uważacie, że ktoś lata po śmietnikach i codziennie zbiera akurat tyle, żeby wyprodukować wystarczająco dużo l-cysteiny ? To jest przemysł – wszystko musi być w dużych ilościach, codziennie tyle samo, co do kilograma, codziennie tej samej jakości – inaczej partia produktu się do niczego nie nadaje, fabryki takiego pieczywa w polsce chodzą 24h/dobę z przerwami raz na kilka miesięcy na naprawy itp….

    Nawet nie macie pojęcia ile kosztuje butelka smaru silikonowego używanego do smarowania takiej linii produkcyjnej (a są to setki tysięcy za litr – bez smaku, bez wpływu na organizm człowieka itp.), a tutaj chińskie włosy z petami wam się wyobrażają.

  32. A co to za problem samemu zrobić chlebek lub buleczki? Chwila zagniatania, można upiec w piekarniku. na necie full przepusow. Pieczywo robione w msrketach typu aucgan,ludl czy biedra to tylko dla leniwych i jieswiadomych klientow.

  33. Pierqole! pieczę sam w dupie mam lidla i inne markiety chleb jem praktycznie codziennie zresztą markiety to i tak są własnością Niemców,portugalczyków,czy Francuzów nie będę nabijał im jeszcze kasy aby jeszcze mnie truli.
    Wiem co jem i gówno mnie obchodzi z czego mam produkty przynajmniej wiem co jem.
    Wypad z baru hejty.

  34. Piekę sama chlebek żytni z dodatkiem różnych ziaren, od czasu do czasu również bułeczki. Nie mam więc problemu czy jem wlosy czy karmel czy jeszcze jakieś świństwo. Żeby jeszcze było wiadomo czy ta mąka jest bez różnych dodatków, bo z tego co słyszałam i miałam okazję przetestowac nie każda jest dobra.

    • Żeby gazy w cieście były równomierniej rozprowadzone, przez co zyskuje ono pozór większego. Nie bez kozery w obiegu funkcjonują takie słowa jak „nadmuchane” lub „pompowane” bułki, po prostu gazów jest tam więcej, bo przy równomiernym ich rozprowadzeniu nie uciekają tak przez skórę pieczywa. Czyli kupując WIELKĄ BUŁKĘ w markecie dostajesz w bonusie – odrobinę powietrza 🙂

  35. Od 3-ch lat wypiekam sobie sam chlebek na zakwasie.Chleb pszenno-żytni, gdzie 50 % jest mieszanki mąk żytnich /mąka typ 720 i maka z pełnego przemiału/ oraz 50% mieszanki mąk pszennych w tym 20% orkiszowej kosztuje około 2zł za 1kg.W cenie uwzględniłem wszystkie dodatki takie jak miód do zakwasu,ziarno słonecznika,ziarno lnu itp oraz koszt energii elektrycznej.
    Oczywiście nie uwzględniłem w cenie swojej pracy /około 1gdz. t,j 2 x po pół godziny.
    Chlebek jest obłędnie smaczny.

  36. Autor to nieuk i poszukiwacz sensacji. Mrozone ciasto z chin… jakby Chińczycy bulki i chleb jedli.
    O kosztach takiej dostawy juz nie wspomnę. ..
    Najbardziej fałszywy i beznadziejny artykuł w temacie jaki czytałem.

    • Dziękuję bardzo! Już myślałam, że nikt nie wpadnie na ten pomysł. Wierzę, że produkcją pieczywa mogą zajmować się wielkie fabryki, które wyparły z rynku mniejszych producentów. Wierzę, że mogą mrozić to ciasto i dodawać polepszacze. Ale chleb to przecież mąka i woda, których mamy w Polsce pod dostatkiem. Co to za interes, by sprowadzać ciasto z Chin??? Jest to teoria bez dowodów! A ludzie ją powielają bez zastanowienia.

  37. Setki lat produkowano pieczywo normalnie, bez dodatków substancji otrzymywanych z włosów, Jeżeli komuś to nie przeszkadza, to proszę jeść, ale kupujący powinien mieć prawo wyboru i powinien wiedzieć o zawartych w nich składnikach i za co płaci.Porównywanie penicyliny ratującej życie, której człowiek nie „spożywa każdego dnia” z składnikiem produktu spożywanego codziennie jest rzeczą śmieszną.Wiadomym jest również, żę mączka potrzebna do produkcji pieczywa (do supermarketów) jest robiona ze zmielonych rogów, racic itp i no cóż smacznego szczególnie wegetarianom i weganom, którzy jako kupujący powinni taką informację otrzymać. Niebawem cofniemy się 100 lat wstecz do własnej produkcji wszystkiego, bo co sklepowe zaczyna być wymemłane z byle gównem za które płącimy.

  38. Nie rozumiem jednej rzeczy w tej całej nagonce na „świeże” pieczywo. Pierwszy i najważniejszy zarzut jaki się pojawia w wielu artykułach, to to, że jest to mrożona masa (pewnie inaczej ciasto, ale lepiej używać nazwy masa, bo źle się kojarzy). Co z tego, że jest mrożona. Mrożone są warzywa, mięso itd. To źle?
    W artykule pada stwierdzenie „…bardzo prawdopodobne jest to, że możemy go spotkać właśnie w głęboko mrożonym pieczywie”. Czyli nie wiemy czy się w nim znajduje, ale artykuł w większości poświęcony jest temu, że pewnie się tam znajduje.
    Jeszcze nigdzie nie znalazłem zdjęcia etykiety z tej wstrętne mrożonej masy przedstawiającego jej skład. Wszystko to jakieś opowieści i domysły.
    Nie jestem obrońcą tego pieczywa, wolałbym wiele małych fajnych piekarni w każdym mieście, ale denerwujące jest to, że to pieczywo jest takie złe, bo jest wcześniej mrożone i możliwe, że ma straszny skład. Chcę dowodów!!!! 🙂

  39. skąd, znikąd. mądry, głupi, analfabeta czy nie, włosy brudne a może umyte przed wrzuceniem ich do chleba… a ile/u z was mądrali myje kurze jajko przed gotowaniem, które wyszło kurze z dupy i w gównie leżało…. ?

  40. Co za brednie… A najlepsze są stwierdzenia typu: „Co gorsza, polepszacz z ludzkich włosów trafia również do Europy i bardzo prawdopodobne jest to, że możemy go spotkać właśnie w głęboko mrożonym pieczywie z supermarketów” albo „Niestety nie mamy pewności, jak powstało ciasto do tych produktów, dlatego lepiej ich unikajmy”…

    Na tej samej zasadzie moge smiało napisać: „nie mamy pewności czy autorka tekstu nie jest nosicielką wirusa HCV oraz innych chorób zakaźnych, dlatego lepiej jej unikajmy”.

  41. Tym, którym wszystko jedno, co jedzą, bo przecież to już „czysta” L-cysteina z Chin, zapraszam na świeżutki chleb z L-cysteiną, którą wytworzę z łoniaków i dupniaków hahaha. Chciałbym zobaczyć, czy wtedy też będziesz się jeszcze oblizywać podczas konsumpcji hehehe.

    Zawsze powtarzam: Człowiek nie świnia, wszystko zeżre.

    P.S. L-cysteina jest też chyba w paznokciach, też dodamy.

  42. O mój Boże! Co z wami jest ludzie, że bez powodu tyle jadu na siebie wylewacie za to, że ktoś popełnił błąd gramatyczny? Czy ktoś taki naprawdę zasługuje na bluzgi i wyzwiska? Porąbane społeczeństwo. Zlinczują, zagryzą, sponiewierają, wyzwą nawet nie znając drugiego człowieka. A może właśnie dlatego? Bohaterowie online. Zrób to w realu – ubogi hejterze

  43. Widocznie w wypowiedziach na reset chleba ważniejsza jest gramatyka piowni, a nie sam temat zadania czyichś włosów. Po co kupować chleb i chodzić do fryzjera? Może odrazu zacznijmy zjadać swoje włosy, czy paznokcie heh

    Odnośnie tematu ktoś kto interesuje się wartościami zywieniowymi, ( nie mówię tutaj o lansie na zdrowe odżywianie) wie, że taki chleb nie ma odpowiednich wartości odżywczych.
    Sam fakt, że nie wysycha tylko pleśnieje można mieć dwie pieczenie na jednym ogniu, jak ktoś mądry powyżej przytoczyl wzór penicyliny problem z głowy.. 🙂

    • Jest jedna ważna różnica: oni stosują taką technologię, że cały włos się rozpuści na pojedyncze składniki, a człowiek paznokci i włosów nie jest w stanie rozłożyć w swoim układzie pokarmowym, bo nie produkuje potrzebnych to tego enzymów.
      Jedynie to chłopak się trochę pomylił z tym, ze to trochę węgla i wodoru i w ogóle, bo w chemii organicznej nawet izomery tego samego związku mają często bardzo inne właściwości. I w ten sposób także nie można podchodzić do tematu.

  44. Ludzie opamietajcie sie ,czy to wazne jak ktos napisal ,czy wazna jest informacja o produkcie ktora zjadasz,chyba to drugie……….Ja wyleczylam sie ze sklepowego pieczywa I robie swoje.Moze male piekarnie robia dobry chleb ale tez nie wiadomo jakie produkty uzywaja.Zycze szacunku dla kazdego I dla tych co robia bledy I tych co ich unikaja:)))

    • Nina przerobiłam temat. Może to trochę lepiej jak sama pieczesz, jednak dostać „czystą” mąkę jest bardzo trudno. Z młyna wyjeżdża do piekarni już mąka tak zwana „standaryzowana”, co oznacza, że ma dodane polepszacze. Mam obok siebie młyn i zapomnij o czystej mące. Chyba, że sama zmielisz sobie ziarna.

      • A ziarna kupisz od kogo ? Od rolnika który w obawie przed nieurodzajem dodaje nawozy ( żeby lepiej rosło, żeby nie było szkodnika, żeby nie pleśniało itd. ) chyba że wychodujesz sobie ziarno na własnej działce i sprawdzisz pochodzenie czy nie jest modyfikowane itd.

      • wy naprawde powinniscie sie ludzie leczyc na te wasze paranojki. Predzej was usmierca wasze mysli niz ta rzekoma chemia 😀 Czlowiek myslami potrafi wpedzic sie w depresje i umrzec a te wasze paranojki takze was do tego doprowadza. Wystarczy ze stale bedziecie sobie wyobrazac i myslec o tym jak ” ktos” was truje. Spiskowcy i paranoicy zyja najkrocej. Pozdrowienia dla autora artykulu. 😉

        • a ty sobie wmawiaj że wszystko jest ok a jak zachorujesz to do lekarza po tabletki i tak co kilka miesięcy* . wszystko zaczyna się w jelitach to one regulują nasz odporność jak zaśmiecisz to potem choroby są . Warto czytać i zadawać pytania samemu szukać odpowiedzi bo ludzie patrzą na korzyści więc nawet pod pretekstem pomocy będą wciskać jakieś suplementy diety itp. a to wszystko ch…

  45. nAJBARDZIEJ ZASTANAWIAJĄCE JEST trzymanie masy chlebowej pół roku. Bo wiadomo – jak coś człowiek wyprodukuje to se leży pół roku może rok na plecach i…. czeka. Nie wiadomo na co ale czeka. Ba, nawet płaci nie małą kasę za utrzymanie towaru w -25C. ale chu… świeżego pieczywa nie sprzeda.
    Proponuję M Y Ś L E Ć !!!

  46. Najbardziej szokujące jest to, że jemy ludzkie włosy, krowią kupę, gmo, rtęć, arszenik i prawdopodobnie w ogóle to nawet cyklon b w drażetkach (garściami!), a dziś średnia długość życia człowieka w stosunku do średniej z 1950 r. jest dłuższa o ponad 23 lata… Ludzie jak karaluchy – im bardziej ich truć, tym twardsze mają życie 😉

    • Bzdury gadasz, wystarczy zwiedzić stary cmentarz z przed powiedzmy 2 wieków i sobie samemu zrobić analizę, zerknij po nagrobkach kobiecych bo nie wojowały tylko jadły co zrobiły 🙂 to że dłużej żyjemy to mity którymi się karmi całe społeczeństwa

    • Bo w 1950 była wysoka umieralność noworodków i małych dzieci, a teraz jest niska, stąd ta średnia wieku niska, bo jak (2+82):2=42 i tu masz średnią wieku w latach 50-dziesiątych Drogi Panie, pozdrawiam serdecznie

    • nie do konca tak jest. jak wygladalo wtedy zycie? ludzie nie byli sztucznie podtrzymywani przy zyciu przez nabijajace kabze koncrny farmaceutyczne. jaka byla jakosc zycia wtedy a jaka jest teraz> czy lepiej ze ktos zyje 80 lat i ledno lazi ? czy klepij by zyl 60 ale byl zdrowy wiekszosc swego zycia?

    • nie wiem jak jest teraz w hipermarketach i jakich z pieczeniem chleba..ale ja pracujac w leasing team czesto pracowalam na piekarni w znanym hiepermarkecie..i z tego co widzialam.. to owsem ulepszacze byly stosowane .ale pieczywo i bulki byly pieczone codziennie swieze..a o godz.22 wszystko to ladowalo na wysypisku smieci..(serce mnie bolalo kiedy musialam wywozic kosze swiezych bulek i chleba do zsypu..mrozony chleb byl tylko wyciagany w czasie swiat.. gotowe upieczone chleby byly przed swietami .pewnie je skads przywozono.. ale byly wyciagane tylko by je dopiec..ale to bylo 17 lat temu.. swoja droga ciekawa jestem jak dzis wyglada to pieczenie w….

  47. W większości przypadków, pieczywo z tzw. osiedlowych piekarni, jest produkowane z mieszanek wypiekowych, lub koncentratów, wytwarzanych przez międzynarodowe koncerny np. Komplet Polska. Zresztą, podobnie jest z cukierniami. Jak rozpoznać czy jecie pieczywo z „betoniarki”? I dlaczego z betoniarki? Po prostu w tej „technologii wypieku”, zachodzą procesy tzw. skróconej fermentacji), miesza się po prostu gotową mieszankę pełną tak krytycznie ocenianych spulchniaczy, konserwantów itp. z wodą i po kilku chwilach… do pieca. Proponuję prosty eksperyment, spróbujcie „zapolować” na dostawę mąki do lokalnej piekarni. Na 70%, zamiast mąki, przyjadą papierowe 25kg worki z gotowymi mieszankami wypiekowymi. Kolejnymi przesłankami, które potwierdzą, że piekarnia sprzedaje chleb z betoniarki, są : duży i różnorodny asortyment pieczywa ( mała piekarnia wypiekająca na zakwasie, nie jest w stanie wypiec więcej niż 3-4 rodzaje chleba). Kolorowe plakaty, reklamujące nowości w piekarni. Woreczki, do których pakuje się pokrojone pieczywo, kolorowe i z jednakowym nadrukiem w całym kraju ( piekarnie kupują, lub dostają tzw POS-y od dostawcy mieszanek). Wniosek: trudno jest kupić prawdziwy chleb, wypieczony tradycyjnymi metodami. Jednak z dwóch kontrowersyjnych i najczęściej stosowanych technologii wypiekania chleba, nieco zdrowszy chleb, jest jednak wypiekany z pieczywa mrożonego.

  48. Jestem piekarzem i potwierdzam że wszystkie piekarnie stosują polepszacze a conajmniej75% piekarń mrozi swe produkty by dużo i na odpieprz produkować byle kasa z tego była a my się zastanawiamy skąd nowotwóry i inne choroby jak takie świństwo żeremy ,co to nic wspólnego z naturą nie mają.

  49. Jako zwykli konsumenci nie mamy możliwości nawet najmniejszej zweryfikować, czy dany chleb jest upieczony z mieszanki, mąki czy z odpadów. Bo niby jak mielibyśmy to zrobić? Od dawna wiadomo, że żywność, nie tylko pieczywo – jest fałszowana na masową skalę. Takie czasy.

  50. Żeby mieć porównanie warto spróbować prawdziwego chleba, w
    PGR Saska Kępa https://www.facebook.com/PGRSaskaKepa/
    pieką 6 – 8 chlebów dziennie! Piszą o nim:
    „Chleb na prawdziwym zakwasie, sekret to czysta żytnia mąka z młyna wodnego z małopolski. Wyrastanie wg metody trójfazowej (trzy doby zanim chleb trafia do pieca). Tylko naturalne dodatki: woda, sól, czarnuszka i nasiona hiszpańskiej szałwii. Wypiek w piecu szamotowym z ręcznym zaparowaniem bez termoobiegu (przez co długo zachowuje świeżość i chrupkość).” Wg niezależnych znawców to obecnie najlepszy chleb na rynku.

  51. Najgorzej kiedy ktoś nie mający żadnego pojęcia o temacie pisze artykuły bzdury, wynika na „społeczne” zapotrzebowanie, aby straszyć zwykłych konsumentów chleba. Dotyczy to pieczywa wypiekanego z ciasta mrożonego, jak równiez tak w ogole chleba na zakwasie. Dla informacji wszystkich nie zoorientowanych – kazdy chleb jest produkowany na zakwasie. Nie ma chleba, który byłby produkowany bez zakwasu. Szkoda nawet komentarza na bzdury wypisywane przez autora artykułu. Najpierw nich autor waźmie sie do nauki o produkcji chleba, a dopiero późnie straszy i poucza innych

    • Ponieważ przy moim komentarzu napisane jest, że oczekuje na moderację, powtórzę treśc jeszcze raz z dopiskiem.
      Najgorzej kiedy ktoś nie mający pojęcia o temaciei pisze artykuły – bzdury!. Można domniemywać, że chce zyskać poklask, tej części czytelników, dla których takie artykuły pisane są jakby na ich zamóqwienie, dla potwierdzenia tezy o zmowie w celu trucia spoleczeństwa.
      Napisane bzdury dotycza oczywiście produkcji chleba z ciasta mrożonego, jak rownież chleba produkowanego na zakwasie. Tutaj ważna informacja dla wszystkich, ktorzy nie za bardzo znają się na produkcji chleba – WSZYSTKIE CHLEBY PRODUKOWANE SĄ NA ZAKWASIE, BO INACZEJ BYC NIE MOŻE.
      Szkoda nawet komentarza na bzdury wypisane przez autora artykułu. Najpierw niech autor weźmie się na powaznie do nauki o produkcji chleba, a dopiero późnej straszy i poucza innych.
      Komentaż piszę dlatego, poniewaz jestem specjalistą z zakresu przetwórstwa zbóż, w tym z technologii młynarstwa i piekarstwa i trudno mi wytrzymywać ciągle powtarzana nieprawdę o moim zaworzie.
      Tomasz Sitkowski

      • Koleś, przysrałeś się do zakwasu, a artykuł jest KOMPLETNIE o czym innym. Dlatego zamiast siedzieć i czepiać się polecam Ci nauczyć się czytania ze zrozumieniem. Pozdrawiam, zwykły zjadacz chleba

      • A co pan powie na temat pieczywa pieczonego z „prochów”, tj. gotowej mieszanki ? Byłam na próbnym wypieku takiego pieczywa , próbowałam go. Dopiero tam sie dowiedziałam że piekarnie które obsługują np biedronki takie pieczywo oferują klientom. Chleb na zakwasie musi niestety MUSI mieć czas na wyrośnięcie w garowni. Proces wypieku jest dłuższy. Chleb z prochów jest tańszy. . A to że nie zdrowy to producenta prywatnych piekarni NIE INTERESUJE. U nas w okolicy jest piekarnia, która ma piec na węgiel i piec elektryczny. Ja różnicę widzę i w smaku i po wyglądzie chleba. Zawsze wybieram TEN pieczony tradycyjnie.
        Naszczęście mój szef nie pozwoli sobie na psucie reputacji i wypiek chleba z prochów. Zakwas jest u nas nieustannie od zawsze.
        Jesli ktoś nie wie co to są te prochy to wyjaśniam: W sklepach mozna kupić gotowy produkt do wypieku np mufinek (znana firma GELLWE tę mieszankę sprzedaje). proszek się miesza z wodą za pomocą miksera i jak jest już odpowiednia konsystencja to można ja nakładać do foremek i piec. Babeczka owszem ładnie wyrośnie., ale że ma w sobie tablicę mendelejewa to już inna sprawa

        • Oto skład gotowej mieszanki do wypieku wspomnianych muffinek: https://ezakupy.tesco.pl/groceries/pl-PL/products/2003011950485
          Gdzie tu przepraszam ta „tablica Mendelejewa” ? Bez przesady… Racją jest, że co zrobione od podstaw samemu…itd jest zdrowsze, ale nie popadajmy w paranoję… bo zaraz się okaże, że czas wracać do średniowiecza, zająć się rolnictwem, bo czy aby na pewno kupione zboże jest zdrowe bez żadnych oprysków…. ? i dopiero można zabrać się do wypieku własnego chleba, pytanie, czy tędy droga?

      • Panie Tomaszu! Pan jest specjalistą „przetwórstwa zbóż i technologii piekarstwa” ??? I nie wie Pan, że nie wszystkie chleby produkowane są na zakwasie, piecze się też chleby na drożdżach!!! W tym artykule i tak nie o to chodzi!

      • Popieram,polepszacze do chleba są zbyt drogie dla naszych kieszeni.Problem polega na tym,że chleby ciemne na zakwasie wymagają dlugiej obróbki.Dodaje sie więc do nich dużo mąki pszennej i zabarwiaczy.

      • Bzdury pan pisze chleb czy bulki kupione w marketach na drugi dzien sa jak kamien a kupione w malych piekarniach mozba jesc jeszcze przez conajmniej 3.4 dni. A najlepszy jest jak samemu na zakwasie sie upiecze. Bylam kiedys u alergologa z corka i sam mi powiedzial ze znajomi jego pracuja w zakladzie gdzie ciasto na pączki robia i mroza rok na przod dla kogo dla biedronki. Prosze sie zastanowic czy basze babcie robily vos takiego

    • Panie Sitkowski – to że coś jest na zakwasie nie znaczy, że nie ma L-cysteiny. Tzw. „pieczywo” marketowe ma zakwas (najczęściej w produkcji wielkoprzemysłowej używa się zakwasu w proszku, często z dodatkową chemią w składzie) ORAZ polepszacze i często środki przeciwpleśniowe. Tak więc proszę nie zaciemniać niezorientowanym czytelnikom obrazu. Wiem co mówię, bo jestem piekarzem-rzemieślnikiem. Prowadzę małą rodzinną piekarenkę.

      Pozdrawiam

      • Ja bym jeszcze dodała,że oprócz środków przeciwpleśniowych, które są bardzo szkodliwe, do zamrażania owych smakołyków używa się ciekłego azotu… A pracownicy opróżniający kontenery z pieczywem mają obowiązek ze względów bezpieczeństwa używać rękawic ochronnych. Ale nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę – jak chcą niech wierza, że to świeże, zdrowe pieczywko prosto z pieca 🙂

    • Nieprawda – zupełnie spokojnie można zrobić pieczywo tylko na drożdżach albo na sodzie, wiem, bo od jakiegoś czasu wypiekam własny chleb, na zakwasie, oczywiście, bo jest najzdrowszy, ale internet jest pełny przepisów na chleb i inne rodzaje pieczywa bez zakwasu.

    • Co ty pierdolisz za głupoty? Czy ty wiesz co to jest kwas lub zakwas? Jeśli każdy chleb jest pieczony na zakwasie, to po co w wielu piekarnaich do ciasta chlebowego dodawane są drożdże lub żurek? Cleb na zakwasie, to tylko jeden z rodzajów pieczywa i trzeba zaznaczyć, że najlepiej przyswajalny przez nasz organizm.

  52. Bublowaty i kłamliwy artykuł. To pieczywo się wypieka w 80% i dopiero potem zamraża. Następnie leży ze 2 dni w zamrażarce, jedzie do marketu i się tam je wypieka do końca i sprzedaje. A co do jakości tego pieczywa to jest tak samo jak ze świeżym pieczywem: też może być pełne polepszaczy, spulchniaczy i innych badziewiów ale nie jest to normą. Zresztą sami sobie doczytajcie, nie można opierać swojej wiedzy na jednym artykule.

      • Skad Ty wziąłeś te pare lat? Człowieku chyba nie masz pojęcia o czym piszesz. Po pierwsze termin przydatności tego pieczywa jest opisany na 1 rok. Więc jakie pare lat?
        Po drugie pracuję w takiej duuzej piekarni która produkuje tego typu pieczywo i towar jest tutaj zabierany niemalże od razu po zamrożeniu szokowym w temperaturze około -25 stopni i spakowaniu od razu na tira. Czasem tiry czekaja na towar. Wiec jedzie on prosto na magazyn i dalej do sklepu. a samo mrożenie sprawia, że pieczywo mozna dluzej przechowac i nie traci ono swoic wartosci. Tak jak mrozimy miesa, owoce czy inne rzeczy i pozniej normalnie je jemy.

    • Gówno prawda. Widziałam w Biedronce osobiście surowe pocięte na bulki i ciastka mrożone porcje . Długo się zastanawiałam co to może byc, bo gowniano to wygladalo. A leżało to na sklepie w lodówkach , bo mieli awarie w magazynie.

    • Czy w artykule jest napisane że l-cysteina jest niezdrowa? Jest to artykuł mówiący o procesie pozyskiwania l-cysteiny. Aminokwasy są rozkładane do prostych form i dopiero wchłaniane przez organizm.
      Zastanawiałeś się czemu hormon wzrostu jest podawany tylko w zastrzyku?

  53. Wy jesteście wszyscy pierdolnięci jak w to wierzycie …. (Uzasadnienia)
    1Jak tak to połowa piekarni by zbankrutowała
    2 Polskie rolnicto by upadło
    3 Jedna kontrola sanepidu i koniec wszystkiego ( bo to podobno włosy ze śmieci )
    4 Zaraz by była wielka jak chuj o to afera
    5 ciasto mrożone z chin czy nawet z piekarni 50 m dalej jeden kij jak to i tak normalne ciasto
    Jak twierdzicie że będzie długo jechać i będzie nie świeże to mrożonek też przypadkiem nie kupujcie
    Hahahahahhahahahahahah <3
    Nie wierzcie w wszystko co pisze

  54. Mój post dotyczy poruszanego w komentarzach poniżej tematu zakwasu. Niektórzy twierdzą, że jeśli dosypie się trochę zakwasu w proszku do wypiekanego na szybko na drożdżach chleba to nie można już takiemu wypiekowi niczego zarzucić. Otóż można, i są to bardzo poważne zarzuty.

    Najbardziej tradycyjny chleb na zakwasie wypieka się wyłącznie z trzech składników: pełnoziarnistej mąki, soli i wody. Z części surowców wcześniej przygotowuje się zakwas, który powstaje dzięki naturalnie występującym w mące i w otoczeniu bakteriom kwasu mlekowego. Dla odpowiedniego wyrośnięcia ciasto musi fermentować od kilku do kilkunastu godzin, wymagając od czasu do czasu wymieszania. Wystawienie mąki na długotrwałe działanie lekko kwaśniego środowiska poprawia przyswajalność minerałów, szczególnie w przypadku produktów pełnoziarnistych (neutralizowany jest m.in. wiążący minerały kwas fitowy, którego najwięcej w otrębach).

    Jakiekolwiek przyspieszenie wyrastania ciasta przez dodatek drożdży obniża nie tylko koszty produkcji, ale także przyswajalność końcowego produktu. Jeśli ciasto nie fermentowało przez kilka godzin, a zakwas dosypano do drożdży wyłącznie po to, żeby na opakowaniu można było napisać, że chleb jest na zakwasie, to jego przyswajalność jest znacznie niższa niż w pełni tradycyjnego wypieku.

    W esktremalnym przypadku pieczywa pełnoziarnistego wypiekanego bez zakwasu (lub na szybko na zakwasie w proszku i z drożdżami), duże ilości aktywnego kwasu fitowego uniemożliwiają przyswojenie nie tylko minerałów zawartych w tym chlebie, ale także w pozostałych produktach spożytych razem z nim lub niewiele wcześniej czy później.

    Potrzeba neutralizacji kwasu fitowego i innych szkodliwych substancji poprzez odpowiednie przygotowanie dotyczy wielu produktów pochodzenia roślinnego, a szczególnie nasion (w tym orzechów).

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zobacz, co ostatnio napisałam

Chcesz dowiedzieć się jak kawa wpływa na zdrowie, jakich produktów używać w chorobie Hashimoto lub jakie są moje ulubione przepisy na śniadania białkowo tłuszczowe? Odpowiedzi na te i więcej pytań znajdziesz w artykułach na moim blogu.