Rosół – najzdrowsza zupa świata

Co prawda niektórzy twierdzą, że rosół to nie zupa, ale w moim poście przyjęłam, że jest. Koniec, kropka. W każdym razie jedno jest pewne – „rosół jest dobry na wszystko”. Tak mawiały nasze babcie i miały rację, bowiem rosół z kury ma właściwości przeciwzapalne, rozgrzewające i stymulujące nasz układ odpornościowy. Co więcej! Taki domowy bulion łagodzi katar i kaszel, rozrzedzając śluz i ułatwiając jego wykrztuszanie, a  para z gorącej zupy działa niczym kojący balsam na obolałe gardło. Z kolei japońscy naukowcy odkryli, że rosół na mięsie z kury pomaga zapobiegać nadciśnieniu, a zawarty w nim kolagen (pochodzący głównie z nóżek) wspaniale wzmacnia stawy (sportowcy!) i przeciwdziała zwężaniu się tętnic. W rosole roi się również od witamin i minerałów! Znajdziemy w nim żelazo, witaminy A i E, beta-karoten, potas, fosfor, wapń i magnez. Nie zapominajmy również o pełnowartościowym białku, które wspaniale sprawdza się przy leczeniu kaca :) :)

Cysteina – magiczny składnik

Co sprawia, że rosół jest tak zdrowy? Odpowiedź brzmi: cysteina (bliźniaczo podobna do acetylocysteiny – głównego składnika leku ACC), która hamuje migrację białych ciałek krwi (neutrofilii) biorących udział w walce z różnego rodzaju zapaleniami (to jeden z powodów, dla których nie będę wegetarianką, ani weganką:P ). Ta cudowna substancja wytwarza się przy gotowaniu drobiu i jest ona obecna w wywarze nawet przy kilkunastokrotnym rozcieńczeniu. Ale uwaga! Lecznicze właściwości zachowują się tylko przy niewielkiej obecności soli. Dlatego do gotowania nie używamy kostek rosołowych i przypraw typu Maggi lub Jarzynka! Co prawda wzmacniają one smak, ale dostarczają zbyt dużo soli, która zatrzymuję wodę w organizmie i zatrzymuje wchłanianie składników odżywczych. Zamiast tego sięgajmy pod domowe przyprawy np. domowa kostka rosołowa i domowa vegeta oraz duże ilości ziół.

Rosół dobry na wszystko

Oprócz wspomnianych wyżej właściwości przeciwzapalnych, rosół świetnie pomaga w trawieniu. Zawarte w nim aminokwasy – prolina i glicyna zwiększają wchłanianie składników odżywczych i redukują takie przypadłości jak wzdęcia, gazy czy bóle brzucha. Również sportowcy powinni na stałe włączyć rosół do swojej diety. Dlaczego? Ponieważ wywar zawiera kwas hialuronowy i chondroitynę, które wspomagają produkcję kolagenu i glukozaminę, która  przynosi ulgę przy bolących stawach. Kolejną z zalet rosołu na kościach jest wspomaganie funkcjonowania układu pokarmowego. Dzięki temu możemy zredukować objawy  alergii i przypadłości związane z chorobami autoimmunologicznymi, które mają związek ze zwiększoną przepuszczalnością jelit. A jeśli wśród Was są osoby, które przejmują się swoim wyglądem, to powinny wiedzieć, że kolagen z kości zwierzęcych wpływa na jędrność skóry, czyli odmładza! Na koniec jeszcze jedna zaleta:  zdaniem kanadyjskich uczonych rosół przyczynia się także do wzrostu serotoniny we krwi, poprawiając samopoczucie. Jedzmy go zatem na dobry humor i na zdrowie!

rosol_2

Jak przygotować dobry rosół?

Leczniczy rosół powinien być z kury lub innego drobiu. W starych, tradycyjnych przepisach rosół był gotowany powoli – od kilku do kilkunastu, nawet kilkudziesięciu godzin. W ten sposób bulion stawał się esencją łatwo przyswajalnych, niezwykle ważnych minerałów i składników odżywczych.  Ważne jest również, aby gotować rosół z dodatkiem jakiegoś kwasu (np. octu jabłkowego lub soku z cytryny), który pomaga wydobyć minerały z kości zwierzecych. Nie zapominajmy również o warzywach! Marchew, pietruszka, seler, cebula i por to podstawa! Za sprawą włoszczyzny zupa dostaje jeszcze więcej wspaniałych składników odżywczych. Smak rosołu możemy również podkręcić dodając do niego imbir, łodygi selera naciowego i przypaloną cebulę. Na koniec zioła i przyprawy – liść laurowy, pieprz, ziele angielskie, czosnek, lubczyk i pietruszka to „must have” dobrego rosołu!

I jak? Przekonani? Ja przyznaję się bez bicia – rosół to moja ulubiona zupa!

Uwaga!

Rosołu i zup na wywarach mięsnych powinny unikać osoby chore na reumatoidalne zapalenie stawów, kamicę nerek i dnę moczanową. Obecne w w wywarze związki purynowe ulegają rozkładowi do kwasu moczowego podczas trawienia.  A jego nadmiar we krwi sprzyja rozwojowi tych chorób i może zaostrzyć ich objawy.

Źródła

  • „Żywność twój cudowny lek” J.Carper
  • Publikacja Uniwersytetu w Nebrasce http://app1.unmc.edu/publicaffairs/todaysite/sitefiles/today_full.cfm?match=5163

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *