Róbmy domowe przetwory!

Owoce i warzywa są teraz dostępne przez cały rok – świeże, mrożone, suszone. W sklepach jest duży wybór dżemów, konfitur, marynat i soków. Ale nic tak nie smakuje, jak domowe przetwory. Zimą uwielbiam wracać do warzyw i owoców, które smakują latem.  Robię więc powidła, soki, przeciery, kiszę ogórki, marynuję paprykę i suszę zioła. Wszystko po to, aby pewnego zimowego dnia wyciągnąć swoje zapasy i cieszyć się ich dobrą jakością.

Po co zadawać sobie trud, by przygotować domowe przetwory?

Powodów jest wiele! Przede wszystkim domowe specjały kosztują o wiele mniej niż ich sklepowe odpowiedniki. Ponadto nie zawierają zbędnego cukru, polepszaczy smaku i sztucznych barwników, natomiast bogate są m.in. w witaminę C i beta-karoten, które świetnie wpływają na naszą odporność. Dla mnie domowe przetwory to też świetny prezent dla cioci czy babci, którym nigdy nie wiem co kupić na imieniny.

Owszem, można kupić w sklepie  ogórki, paprykę, konfitury, marmolady czy gotowe dżemy, ale mają one fatalny skład. W produktach tych jest przede wszystkim bardzo dużo cukru. Nawet do ogórków konserwowych potrafią dodać cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy! Nie mówiąc już o innych dodatkach takich jak sacharyny, benzoesan sodu, sztuczne aromaty i innych. Dlatego też okres od lipca do października to czas kiedy stoję przed kuchenką i wraz z moją mamą i siostrą przerabiam ogromne ilości warzyw i owoców. Wiecie, jaka mnie rozpiera duma, kiedy otwieram drzwi do spiżarni i spoglądam na bogato zastawione półki? Do wyboru, do koloru!

Co nadaje się do wekowania?

Ostatnio złapałam bakcyla na kiszonki. Kisić można właściwie wszystko. Marchewkę, rzodkiewki, kalafior, fasolkę szparagową. A wodą z kiszonki można zaprawić mięso, przygotowując gulasz: możemy pokroić mięso i zalać kiszonką, poczekać dwa-trzy dni, aż kiszonka przetrawi nam trochę mięso. Takie mięso jest o wiele lepiej strawne dla naszego organizmu.

Część ziół drobno siekam i mrożę. Obowiązkowo jest to koperek, natka pietruszki i lubczyk, który uwielbiam! Mrożone zioła są idealne jako dodatek do gorącej zupy, makaronów czy sosów. Suszę natomiast chili, miętę i rozmaryn. Będą mi towarzyszyć w rozgrzewających potrawach.

Z kolei owoce zamieniam w pyszne dżemy, powidła i marmolady. Będą mi później służyć do naleśników, racuchów lub po prostu do wyjadania, kiedy mam ochotę na coś słodkiego J

Cukier czy ksylitol?

Wiele moich podopiecznych zadaje mi to pytanie. Cukier jest naturalnym konserwantem. W starych przepisach naszych babć  używa się go do przyrządzania syropów, powideł czy nalewek. Używając ksylitolu, nie mamy gwarancji, że nasze wyroby będą trwałe i przetrwają przez wiele miesięcy.  W tym przypadku zawsze wybieram cukier.

Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz, że może się komuś przydać? Udostępnij go proszę na Facebooku!  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *