Kawa, herbata kawowa a może surowe ziarna kakaowca? Czyli wszystko dla smakoszy kawy i nie tylko!

Z czym kojarzy mi się dobra kawa? Z weekendem, kiedy możemy pospać trochę dłużej i wypić naszą ulubioną kawę w łóżku. Albo z weekendem, kiedy wstajemy wcześnie rano, robimy szybkie śniadanie, bierzemy kawę do termosu i jedziemy na poszukiwanie przygód w górach lub na kajaku. Kawa towarzyszy mi też w tygodniu, kiedy wstając wcześnie, jeszcze lekko zaspana, pierwsze kroki kieruję do kuchni, aby przygotować swoje ulubione espresso i z małą filiżanką zasiadam do komputera, aby tworzyć dla Was jadłospisy i zalecenia żywieniowe. Cisza, spokój i kawa – wtedy najlepiej mi się pracuje!

Mam swoje ulubione formy zaparzania kawy, w zależności od tego z kim ją piję. W weekend przygotowuje kawę w dużej, stalowej kawiarce i razem z mężem piję ją w naszej ulubionej zastawie ślubnej. W tygodniu preferuję czarne espresso z malutkiej kawiarki Bialetti. Czasami dodaję do niego ciepłe mleko roślinne i robię cappuccino. Kiedy jadę do rodziców, chętnie sięgam po małą czarną z ekspresu. Z babcią zawszę piję kawę parzoną, tzw. zalewajkę. A moja teściowa robi najlepszą kawę na świecie z tygielka!

Niezależnie od sposobu parzenia uwielbiam kawę dobrej jakości. Najlepiej lekko goryczkowatą, bez kwaśnego posmaku. Idealnie, kiedy ma w sobie nutę czekolady i kakao. Od lat moją ulubioną kawą jest mieszanka Navarro z bocheńskiej palarni Planeta Kawy. To mała rodzinna firma stworzona przez pasjonatów małej czarnej.

Pamiętam, jak pewnego jesiennego poranka, przyjechaliśmy z mężem do Bochni aby załatwić kilka spraw i szukaliśmy miejsca, gdzie można napić się kawy. Trafiliśmy właśnie do tej palarni. Za ladą stał właściciel, który z ogromną pasją zaczął nam opowiadać o rodzajach kawy, sposobie jej wypalania  i komponowania. Rozmowa była tak ciekawa, że suma summarum skończyliśmy ją na zapleczu, gdzie mieliśmy okazję oglądać na własne oczy proces wypalania kawy w specjalnym piecu. Na koniec właściciel zadał nam kilka pytań dotyczących naszych preferencji kawowych i wybrał nam mieszankę, która jego zdaniem będzie nam pasować – mieszankę Navarro. Od tego momentu minęły już prawie 3 lata, wypróbowaliśmy naprawdę wiele kaw, a Navarro jest nadal naszą ulubioną kawą i każdą wypitą kawę porównujemy właśnie do niej – żadna jeszcze jej nie dorównała!

Chciałabym, aby każdy z nas miał możliwość trafić do takiego miejsca i mógł dostać kawę, która idealnie wpasowuje się w jego kubki smakowe. Bo dobra kawa naprawdę potrafi poprawić lub umilić nam dzień! Dlatego zachęcam każdego z Was do odwiedzania właśnie takich małych palarni, prowadzonych przez pasjonatów, którzy stawiają przede wszystkim na jakość produktu. Ja w dzisiejszym artykule postanowiłam opisać właśnie tę palarnię, ponieważ oprócz tego, że tworzy się tu przepyszną kawę, to jest ona z mojej rodzinnej miejscowości – Bochni. Wspieranie lokalnych marek, szczególnie teraz, w tych dość trudnych – koronawirusowych czasach, jest bardzo ważne, bo dzięki ich produktom czy usługom, żyje nam się o wiele przyjemniej!

Ktoś może powiedzieć, że produkty takich małych, lokalnych przedsiębiorców są o wiele droższe niż te, które robione są przez większe firmy czy koncerny. I tak, i nie. Często okazuje się bowiem, że ceny są mocno konkurencyjne. A jeżeli produkty okażą się jednak ciut droższe, to tylko dlatego, że w parze z ceną idzie też wysoka jakość. Razem z palarnią kawy dla wszystkich moich czytelników bloga przygotowaliśmy kod rabatowy calkiemzdrowo , który upoważnia do 15% zniżki na wszystkie rodzaje kaw, herbat i ziaren w sklepie internetowym. Warto tu podkreślić, że kod rabatowy jest wielokrotnego użytku i bezterminowy.

A teraz chciałabym przedstawić kilka czołowych produktów, z których słynie ta bocheńska palarnia kawy.

Zacznijmy od kawy… której w zasadzie nie muszę już opisywać, bo poświęciłam jej cały wstęp do tego artykułu 😊 Kawa w Planecie Kawy jest wypalana na miejscu i komponowana tak, aby zaspokoić gusta nawet najbardziej wymagających klientów. My wypróbowaliśmy naprawdę wiele mieszanek i każda była przepyszna! W ofercie sklepu znajdują się jedne z najlepszych i najbardziej pożądanych gatunków kaw na świecie, w tym odmiany typu „Gourmet”. Ponieważ jeśli chcemy uzyskać najlepszą kawę, musimy użyć świeżych, wysokiej jakości ziaren. Ale co tak naprawdę znaczy „świeża kawa”?

Pojęcie „świeża kawa” ma zupełnie inne znaczenie niż nam się wydaje. Świeża nie znaczy, że jest to kawa prosto pieca. Świeża kawa, oznacza moment, kiedy osoba wypalająca poczuje, że jego kawa smakuje najlepiej. I zwykle taki moment następuję po kilku, kilkunastu dniach. Kawa musi odpocząć, aby nabrać aromatów. Zaraz po opuszczeniu pieca, ziarna zawierają sporo dwutlenku węgla, który powoduje, że aromat jest mało intensywny. Z każdym dniem kawa ewoluuje w smaku, aż osiągnie moment, kiedy dojdzie do zrównoważenia ilości dwutlenku węgla i aromatów. Wtedy jest najlepsza. Warto podkreślić, że prawdziwy rzemieślnik wie, kiedy jego kawa jest „świeża” i smakuje najlepiej. Tacy rzemieślnicy prowadzą właśnie Planetę Kawy.

CAFETE – herbata kawowa

Kiedy piszę napój kawowy, to pewnie od razu przychodzi Wam na myśl napój przygotowany ze zmielonych ziaren kawy. Jednak CAFETE coś zupełnie innego, chociaż też związany jest z kawą. To napar przygotowany z odpowiednio wysuszonej pulpy (skórki) owocu kawowego. Nie można go nazwać kawą, ponieważ nie jest zaparzany z wypalonego ziarna kawy i przede wszystkim – nie ma takiego smaku jak kawa. To napój przypominający w swoim smaku herbatę owocową z lekką nutą suszonej śliwki, wiśni, jabłka, truskawki, wanilii czy też kakao. Ma bursztynowy kolor i parzy się go jak herbatę.

CAFETE stworzona jest na bazie cascary – suszonego miąższu owoców kakaowca. Ziarno kakaowca wyglądem przypomina owoc czereśni – na wierzchu jest soczysty miąższ, a w środku pestka, czyli ziarno kawy. Po wyciągnięciu takiego ziarenka, zostaje nam pulpa (z hiszpańskiego – cascara), którą wykorzystuje się do przygotowania napoju kawowego. Taki napar zawiera sporo kofeiny (niektórzy twierdzą, że tej kofeiny jest więcej niż w kawie!), więc może stanowić ciekawy zamiennik dla małej czarnej. Dodatkowo ma sporo właściwości prozdrowotnych. Jest bogatym źródłem polifenoli i kwasu chlorogenowego, który wpływa na metabolizm i obniża poziom cukru we krwi.

CAFETE to pionierski produkt właścicielki palarni, Pani Małgorzaty, która sprowadza cascarę z ekologicznej plantacji kawy z Kolumbii znajdującej się ponad 2300 m npm. Aby mieć pewność, że produkt ten nie zawiera pestycydów i metali ciężkich, każda partia poddana jest kontroli jakości przez specjalistów z Akademii Rolniczej w Krakowie.

Ja zakochałam się w smaku CAFETE! Świetnie gasi pragnienie i naprawdę dodaje energii! Aby przygotować taki napój należy wsypać do dzbanka o pojemności 250ml 5-6g cascary i zalać wodą o temp. 94-90 stopni. Napar zaparzamy minimum 5 min, ale wg mnie najlepszy jest dopiero po 10-13 minutach – wtedy nabiera bardzo wyrazistego smaku. Można go pić na ciepło lub na zimno (moja ulubiona wersja). W sprzedaży dostępna jest wersja pure, jak i z dodatkiem liofilizowanej truskawki oraz kawałeczkami suszonej pigwy i jarzębiny lub imbiru, goździka i prażonego ziarna kakaowca.

Prażone ziarna kakaowca

Ziarno kakaowca to najlepsze, naturalne źródło magnezu. To także bogate źródło chromu, potasu, manganu oraz łatwo przyswajalnego wapnia. Świetnie nadaje się na przekąskę i jest zdrowym zamiennikiem słodyczy. Smakuje trochę jak orzeszki i trochę jak gorzka czekolada. Można jeść całe ziarno (jest kruche i bardzo przyjemne w gryzieniu) lub zmielić i używać jak zdrowej posypki np. do lodów.

W palarni Planeta Kawy znajdziemy najszlachetniejszą i najrzadszą odmianę kakaowca – kakaowiec typu Criollo. To najdroższy, ale i najlepszy jakościowo kakaowiec na świecie. Charakteryzuje się pełnym smakiem i bogatym aromatem. Nazywany jest „porcelaną” wśród ziaren kakaowców.

Co ciekawe, surowe ziarno kakaowca jest niejadalne, ponieważ zawiera ogromną ilość polifenoli, które sprawiają, że jest ono bardzo gorzkie i niemożliwe do zjedzenia. Dlatego ziarna poddawane są obróbce termicznej, co zmniejsza zawartość polifenoli do 10%, dzięki czemu stają się jadalne.

Co prawda kakaowiec nie jest kawą, ale także zawiera pewną ilość kofeiny, wiec może być używany jako zdrowy energetyk. Nie oczekujmy jednak, że po zjedzeniu kilu ziaren dostaniemy tzw. „kopa energetycznego”, ale na pewno poprawi nam się humor, we względu na wysoką zawartość fenyloetyloaminy, która wywołuje uczucie ekscytacji.


Przypominam, że ziarna kakaowca oraz wszystkie rodzaje kaw i herbat w sklepie internetowym planetakawy.pl możecie kupić z 15% rabatem na hasło calkiemzdrowo. Warto podkreślić, że kod rabatowy jest wielokrotnego użytku i bezterminowy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *