Co jeść zimą?

Myślicie, że zimą nie ma co jeść? Że jesteśmy skazani na chleb z szynką i jabłka? Otóż nie! Zima to całe bogactwo różnorodnych produktów, które nie tylko nas rozgrzeją, ale również poprawią nam humor, zniszczą potencjalne komórki nowotworowe, podkręcą metabolizm i naprawią pryszczatą cerę. A co najlepsze – każdy z opisanych składników występuje w naturze i jest nie drogi!

zima

Warzywa sezonowe: jarmuż, cykoria, brukselka

Są najbardziej wartościowe pod względem odżywczym, a ich właściwości można określić za pomocą trzech ”O”: odżywiają, odmładzają i odchudzają.

Kiszonki

To nie tylko idealny dodatek do kotleta, ale przysmak sam w sobie! Zawierają m.in. witaminę C i E, polifenole (naturalne przeciwutleniacze), bakterio- i grzybobójcze fitoncydy. Do tego wzmacniają odporność i regulują pracę jelit. Więcej o kiszonkach przeczytacie w TYM poście).

Warzywa okopowe: marchewka, pietruszka, burak

Szczególną uwagę chciałabym poświęcić burakowi, bowiem mam wrażenie, że jest on bardzo niedoceniany w Polsce. A szkoda, ponieważ warzywo to ma bardzo dużo kwasu foliowego oraz witamin. Działa krwiotwórczo (więc jest wskazany przy anemii). Spowalnia też procesy utleniające w organizmie. Krótko mówiąc – sprawia, że lepiej zarządzamy energią. Do tego fajnie działa na cerę i pamięć.

przyprawy

Rozgrzewające przyprawy: cynamon, imbir, pieprz cayenne, chili, kurkuma

Cynamon działa antyseptycznie, przeciwzapalnie i jest świetny na infekcje. Imbir to prawdziwy cud natury. Na temat jego właściwości można pisać całe książki. Ja poświeciłam mu osobny artykuł. Chętnych zapraszam TU. Pieprz cayenne rozgrzewa i łagodzi przebieg infekcji. Kurkuma to jedna z najbardziej wartościowych przypraw o właściwościach leczniczych – wykazuje silne działanie przeciwzapalne, oczyszcza organizm, chroni wątrobę przed toksynami i zapobiega powstawaniu nowotworów.

Cytrusy

O tej porze roku w szczególnie brakuje nam świeżych i pełnych witamin owoców sezonowych jak truskawki, maliny czy borówki. Sięgajmy więc po to, co jest i na co akurat panuje sezon – czyli właśnie cytrusy.

Miód

Zima bez miodu? Wykluczone! To prawdziwy dar natury, zawiera duże ilości witamin (A, B1, B2, B6, B12 i C) oraz makroelementów. Ponadto podnosi odporność i zabija bakterie – często skuteczniej niż niejeden antybiotyk.

czosnek

Czosnek

Zimowa kuchnia i domowa apteczka nie mogą obyć się bez czosnku. To niezawodny sprzymierzeniec zdrowia oraz najlepszy i najsilniejszy  preparat spośród naturalnych antybiotyków.

Chrzan

Nasi przodkowie używali tej rośliny już od końca lata i jedli na potęgę przez cała jesień i zimę, aż do pierwszych dni wiosny. Chrzan wzmacnia odporność, pomaga przy przeziębieniach (np. zwalcza katar i leczy zapalenie zatok), niszczy wolne rodniki, odkwasza, oczyszcza z toksyn……. i można tak jeszcze wymieniać. Najbardziej wartościowy to taki zaraz po utarciu. Co prawda wyciska łzy z oczu, ale w ten sposób leczy zatoki i spojówki.

Zimą potrzebujemy dobrze zbilansowanej diety. Powinna ona obfitować w pożywne zupy, kiszonki, kasze i rozgrzewające przyprawy. Niestety często nie mamy czasu na codzienne przygotowywanie posiłków. Jak temu zaradzić? Zupy, gulasze czy zimowe potrawki możemy ugotować w jednym dniu i codziennie zabierać ze sobą do pracy. Możemy także skorzystać z coraz bardziej popularnej diety pudełkowej (na przykład eatzone.pl ) i cieszyć się smacznymi daniami bez zbędnego wysiłku. Szczególnie zimą, zachęcam Was, abyście dbali o swoje zdrowie i dobrze się odżywiali!

Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz, że może się komuś przydać? Udostępnij go proszę na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *