Biegunka podróżnych – przykra dolegliwość wspaniałych wakacji

Wyjeżdżając na wakacje chcemy cieszyć się każdą wolną chwilą i maksymalnie wykorzystać dane nam dni lenistwa. Niestety istnieje przykra dolegliwość, która może nam skrócić przyjemność podróży za granicą. Mowa tu o biegunce podróżnych, która atakuje 30 – 50% wyjeżdżających do krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki, środkowego Wschodu, Azji i południowej części Europy. Występuje nagle, zazwyczaj w pierwszym tygodniu po przybyciu. Często towarzyszą jej kurczowe bóle brzucha, nudności i ogólne złe samopoczucie. 

Główną przyczyną biegunki jest zakażenie bakteriami Escherichia coli (pałeczki okrężnicy). Podróżny spożywa je wraz z zanieczyszczoną wodą i z surowymi warzywami liściastymi, nieobranymi owocami, niedogotowanymi warzywami, a także z źle przygotowanym mięsem i surowymi owocami morza. Co robić, aby uniknąć biegunki podróżnych? Poniżej przedstawiam kilka porad, które skutecznie zapobiegają tej przykrej dolegliwości. Należy:

  • pić jedynie napoje butelkowane lub przyrządzane na bazie przegotowanej wody (kawa, herbata),
  • spożywać pokarmy gotowane,
  • jeść obrane owoce,
  • unikać niepasteryzowanych przetworów, wody z kranu, kostek lodu z nieprzegotowanej wody, sałatek z surowych warzyw i dań serwowanych przez ulicznych sprzedawców.
Ważne!

Podczas podroży do obcych krajów pijmy wodę gazowaną. Zawiera ona kwas węglowy, który zakwasza wodę, dzięki czemu niszczy większość mikroorganizmów, w tym te powodujące biegunki.

A co zrobić, gdy dopadnie nas biegunka podróżnych?
Należy postępować tak, jak w przypadku zwykłej biegunki. Nie głodujmy – systematyczne odżywianie jest niezwykle istotne, aby jelita mogły powrócić do swojego pierwotnego rytmu pracy. Jeśli nie możemy zjeść pełnej porcji, należy jeść często, ale małymi porcjami. Kilka kęsów co jakiś czas pomoże skrócić czas trwania biegunki. Najbezpieczniejszym produktem, który możemy jeść jest jogurt. Obecne w nim szczepy bakteryjne produkują w jelitach kwas mlekowy, który zakwasza środowisko, hamując zdolność przeżycia i mnożenia się bakterii chorobotwórczych.  Pijmy płyny gazowane, ale bez cukru i kofeiny – najlepsza będzie woda. Jedzmy zupy z dużą zawartością skrobi (z ziemniakami, ryżem lub soczewicą) np. krupnik. Można także spożywać słone krakersy, banany, ryż czy sucharki. Unikajmy natomiast mleka, kofeiny, pokarmów tłustych i wysokoresztkowych (czyli z grubo mielonej mąki), które mają właściwości wzdymające.
Mam jednak nadzieję, że nie dopadnie was ta przykra dolegliwość i spędzicie swoje wakacje na błogim odpoczynku, zwiedzaniu i poznawaniu nowych kultur. Miłych wakacji Wam życzę!
 
Wpis powstał na podstawie książki  J. Carper „Żywność – twój cudowny lek. Czyli co jeść, a czego nie jeść w ponad 100 schorzeniach i jak próbować im zapobiegać stosując odpowiednią dietę„.
Zdjęcia pochodzą z portalów: unsplash.com i jeshoots.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *