Afrodyzjaki dla niego

Już w starożytności uważano, że niektóre potrawy i substancje mają nadzwyczajne cechy. Przypisywano im wpływ na wzbudzenie pożądania i zwiększenie libido. Dawniej kojarzono je z miksturami przyrządzanymi głównie przez czarownice, a w ich skład wchodziły nie tylko produkty spożywcze, ale też inne, trochę mniej apetyczne elementy takie jak: żywica drzew, jądra zwierząt czy rogi nosorożców. Z kolei nasze prababcie w myśl przysłowia „przez żołądek do serca” dodawały do potraw m.in. lubczyk, wierząc że ma on szczególny wpływ na pobudzenie ich mężów. Mimo upływu czasu i braku dowodów naukowych na skuteczność afrodyzjaków, wciąż wierzymy w ich zbawienną moc. No cóż….  kuchnia ma to do siebie, że nie zawsze możemy naukowo udowodnić co się w niej dzieje, a dzieje się magia!
Święto zakochanych coraz bliżej, zatem warto wiedzieć, co można podać naszemu ukochanemu, aby ten dzień został w pamięci dla Was obojga :)
Owoce i warzywa
  • Arbuz – to naturalna viagra. Najlepiej spożywać go razem ze skórką (zmiksowaną) lub w postaci soku. Już pół szklaneczki takiego soku skłoni mężczyznę do miłosnych szaleństw!
  • Brzoskwinie – zwane „piersiami Wenus”. Od zawsze działały kusząco na mężczyzn. Zawarte w nich witaminy i mikroelementy wzmacniają pożądanie i przedłużają rozkosz. Podobnie, choć nieco słabiej, działają morele i figi.
  • Banan – owoc o sugestywnym kształcie zawierają alkaloid, zwany bufoteniną, który poprawia nastrój, zwiększa pewność siebie i stymuluje pociąg seksualny. Najwięcej tego cennego składnika znajduje się tuż pod skórką, więc warto spróbować zapiec banana, a potem zeskrobać miąższ ze skórki.
  • Seler naciowy – Rzymianie poświęcali seler Plutonowi – ich bogowi seksu.  Zielona łodyga zawiera pełno feromonów – androsteronu i androstenolu, które wzbudzają zainteresowanie kobiet. Przy okazji, gryząc seler, czyścimy sobie zęby :)
Owoce morza
O ich znakomitych właściwościach wiedziała już Afrodyta. Podobno nakazywała służącym komponować z nich potrawy przed każdą miłosną nocą. Owoce morza zawierają cynk, selen, witaminę E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Wszystkie te składniki wpływają na płodność i sprawność seksualną. Najlepszymi afrodyzjakami są:
  • Ostrygi – wieść niesie, że Casanova na śniadanie spożywał ich 50! Ale w gruncie rzeczy nie chodzi o ostrygi, tylko o zawarty w nich cynk i inne związki, które zwiększają poziom testosteronu we krwi.
  • Krewetki – uznawane są za afrodyzjaki nie tylko dzięki wysokiej zawartości cynku, fosforu, potasu i magnezu, ale również za ich wyrafinowany smak. Podane w czasie romantycznej kolacji, z dodatkiem aromatycznych przypraw, rozbudzą każdą wyobraźnię!
Przyprawy
Stosowanie przypraw to najlepszy sposób na pobudzenie mężczyzny. Najlepiej sprawdzą się:
  • Gałka muszkatołowa – w średniowieczu stosowano ją jako środek na potencję. Zyskała sobie opinię „przyprawy kochanków”.  Najsilniej działa na mężczyzn, jednak aby osiągnąć zmierzony efekt, wystarczy tylko szczypta, ponieważ większa ilość może wywołać halucynacje!
  • Imbir – najskuteczniejszy jest, gdy spożywa się go w stanie surowym, ponieważ pobudza ukrwienie narządów płciowych.  Mistrzowie wschodnich ars amandi zalecali go w połączeniu z miodem, czosnkiem, cynamonem i goździkami oraz gałką muszkatołową, jako idealny środek na potencję.
  • Żeń-szeń – zwiększa witalność, dodaje energii i redukuje napięcie związane ze stresem. Krążą o nim liczne legendy, ale przede wszystkim działa na sprawność umysłową i ogólną sprawność ruchową. Wprawdzie nie ma jakichś szczególnych właściwości pobudzających do miłosnych zabaw, ale dzięki regularnemu spożywaniu może działać stymulująco.
  • Szafran – najdroższa przyprawa świata. Badania kliniczne wykazały, że u mężczyzn może być pomocny w zaburzeniach erekcji.
  • Johimbina – najbardziej egzotyczny afrodyzjak.  Oprócz typowego działania, jakim jest rozszerzanie naczyń krwionośnych i korzystny wpływ na pracę narządów płciowych, johimbina posiada także inne właściwości – pomaga leczyć zaburzenia związane oziębłością, a także wzmaga doznania dotykowe.

Przekąski

  • Popcorn (ale tylko ten tradycyjny, nie z mikfrofali!) – klasyczny kinowy zapychacz ma najwyższy poziom argininy pochodzenia roślinnego, która wpływa na ilość plemników i jakości nasienia. Paczka popcornu i odpowiedni film zadziałają jak strzała Amora!
  • Czekolada – szczególnie ta o zawartości kakao powyżej 70%. Nasiona kakaowca zawierają wiele substancji pobudzających, dodają energii i wyzwalają hormony szczęścia.

 

A alkohol? W małych dawkach – jak najbardziej. Szczególnie czerwone wino lub szampan. Jednak powyżej jednego kieliszka, alkohol zamiast pobudzać – usypia.

Trzeba również wspomnieć, że istnieją produkty, które mają odwrotne działanie – skutecznie studzą miłosne zapały. Należy do nich alkohol (spożywany w zbyt dużych ilościach) oraz kawa i nikotyna. Także sałata i zielone ogórki mogą przyblokować szczere chęci mężczyzn. Ale najgorszym anafrodyzjakiem są troski i zmartwienia, dlatego najlepiej przed randką oczyścić swój umysł z problemów dnia codziennego!

Podsumowując, tak naprawdę w temacie afrodyzjaków dla mężczyzn  chodzi o to, że zawierają one cynk, który ma duży wpływ na funkcję układu rozrodczego. Warto wiedzieć, że cynk przyswaja się wieczorem, dlatego najlepiej jeść produkty bogate w ten minerał na kolację. Dawka dla dorosłego człowieka to 10 – 20 mg na dzień.

W artykule wykorzystałam informacje pochodzące ze stron internetowych:  www.poradnikzdrowie.pl i  www.abczdrowie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *